Archiwum kategorii: Nasze wspomnienia

My się zimy nie boimy! Hu! Hu! Ha!

fot. Ania Myśliwczyk

Bynajmniej nie popadliśmy w Złodziejewie w sen zimowy – wręcz przeciwnie – niedźwiadki wyszły do parku przy pałacu i świetnie się tam bawiły, a potem w piwnicach pałacu pod okiem Karola Kalinowskiego dopieszczały swoje zdobycze…

Skomentuj






Oczami KEIT: Kulisy Złodziejewskie IV

Nowy-1

W ZŁODZIEJEWIE KRADNIEMY ZŁOTO JESIENI


Między 7-14 października 2011 odbyła się kolejna edycja warsztatów „Wiele dróg – jedna pasja” w Złodziejewie, które właśnie obchodziły urodziny! „Kamea -zamiast tortu” czyli nowe logo zdobi uroczy profil autorki – Marceliny Oczkowskiej :) Tym razem Keit i Voltrik przywołały w złodziejewskim parku jesienną wiedźminkę ;-) Dzięki zaangażowanemu wsparciu Andrzeja i Artura Frankowskich, modły i egzorcyzmy odprawiane nad ogniskiem poskutkowały, zapewniając nam przychylność niebios i czeluści piekielnych. W niniejszym odcinku trochę o kiełbasie wyborczej, trochę o pozowaniu z grą na flecie i z galaktyką na dobranoc, bowiem zagościwszy nieco dłużej, wysłuchaliśmy z zapartym tchem wieczornej prelekcji Marka Nikodema, którego niezwykłych opowieści o kosmosie długo nie zapomnimy.

Skomentuj






KULISY ZŁODZIEJEWSKIE III

12 b
W ZŁODZIEJWIE KRADNIEMY CHWILE…
7 sierpnia KEITOPOLIS zagościło w Złodziejewie po raz trzeci w tym sezonie. Na „Tydzień z Mistrzami” Keit i Voltrik przygotowały inspirującą stylizację niespodziankę, która rozpoczyna cykl stylizacji – PAPIEROPOLIS.
Skomentuj


Znaleziska: kwiecień… lipiec…. i trochę czerwca

banda degeneruchów i zboczeńców, czyli uczestnicy 8mej edycji wraz z prowadzącymi, wg pomysłu Gosi Kieliańskiej, zwyciężczyni mistrzostw Polski w Karaoke ;D wykonał Tomek Nowak

Przeszukując moje przepastne skrytki w komputerze, odnalazłam dziś zdjęcia z edycji, które nie ujrzały światła dziennego, np. z jedynej i niepowtarzalnej edycji dla zaawansowanych mniej, która okazała się edycją dla zaawansowanych bardziej i przekonała mnie, by podobnych podziałów już nie robić :)

5 komentarzy


Kulisy Złodziejewskie II – w Złodziejewie kradniemy chwile…

fot.Keit

KULISY ZŁODZIEJEWSKIE II

Kolejne spotkanie z Keit i Voltrikiem w Złodziejewie odbyło się 19 lipca. Tym razem wspólny odlot był jeszcze bardziej abstrakcyjny, było także więcej keitopolitańskich rekwizytów i tutorial na żywo w CPT, którego Keit używa na co dzień w graficznej kreacji obrazów.

Skomentuj


Zjechaliśmy i rozjechaliśmy się, po to, by potem znów się zjechać…..

no i na deser nasza poobiednia rodzinna fota dzięki genialnemu wślizgowi Tomcia Miksy

Nasz kolejny letni zjazd to śpiewające ptaszki, gitara przy ognisku, grupa ludzi z calutkiej Polski, którzy są z sobą coraz bardziej zżyci i piękne modelki: tym razem przybyła do nas z Wrocławia intrygująca nie tylko męską część fotografów Dagmara Bajura oraz jej siostra Klaudia.

1 komentarz


Podczerwień, Keitopolis, joga, „azaliż” i inne /wakacje w Złodziejewie rulezzz! 107 wyczekiwanych zdjęć.

nasz najfajowszy grupen fot, dzięki pomysłowi Emilii, wykonaniu Roberta Klasińskiego

W moim tygielku w lipcu działy się rzeczy niebywałe. Jak zwykle z zaciekawieniem czekałam na przyjazd grupy zastanawiając się, jaka to tym razem będzie mikstura. No i była dość ciekawa: 3 baby – tłumacz-germanistka, matka Polka, konserwator malarstwa i 4 chłopów: handlowiec, przedsiębiorca, lekarz i satanista ;) . Do tego na śniadanie pojawiła się, delikatnie mówiąc, dość ekscentryczna w obyciu madame Monika Butryn – zadziałało… i oj, działo się, działo…

6 komentarzy


Stowarzyszenie Jakości w Sztukach Wizualnych: KULISY ZŁODZIEJEWSKIE oczami Keit

2065748

W ZŁODZIEJEWIE KRADNIEMY CHWILE…

W ramach promocji jakości wizualnej i dobrej praktyki artystycznej, Stowarzyszenie Jakości w Sztukach Wizualnych z entuzjazmem włączyło się do wspólnej przygody twórczej, z obecnie najlepszą organizatorką zajęć z fotografii artystycznej w Polsce, Marceliną Oczkowską – Złodziejką.

1 komentarz


II zlot nawiedzonych artystów przeminął lotem błyskawicy, ale spokojnie – będzie i trzeci…a potem może kolejny.

....drugie dla nas, fot. Krystian Sobkowiak

Zloty absolwentów warsztatów w Złodziejewie powolutku stają się tradycją i muszę subiektywnie, obiektywnie, sama nie wiem jak, przyznać, że są coraz bardziej udane. Ludziska są coraz bardziej zżyci z tym miejscem i z sobą, coraz bardziej świadomi tego, po co tu przyjeżdżają. A przyjeżdżają zdaje się dla spotkań z ludźmi, którzy patrzą w tym samym kierunku, mają tę samą pasję, wymienić się wiedzą, spostrzeżeniami, pośmiać się, pośpiewać, wyciszyć się… no i potworzyć w przyjacielskiej atmosferze.

5 komentarzy


Sodomia i Gomoria – radosne majenie na warsztatach za nami.

tworzenie

Maj w Złodziejewie rozpieszczał nas słoneczną pogodą, która nie zawsze służyła fotografii, za to zawsze wprawiała nas w dobry nastrój. Na szczęście wraz z modelkami i aparatami mogliśmy swobodnie chronić się w cieniu wielkich drzew w oddanym jak zwykle do naszej wyłącznej dyspozycji starym parku. Otworem stała też dla nas mekka złodziejewskich plenerów – gorzelnia :) .

Zgrana grupa cudownych otwartych ludzi, nieupierdliwi prowadzący, piękne modelki, wspaniała pogoda, klimatyczne miejsce – czego chcieć więcej…(?) Zdaje się, że znów bawiliśmy się świetnie. Kto jeszcze nie był w Złodziejewie, ten d…a!

3 komentarzy


Wspólna projekcja wyobraźni – sesja uczestników i projektantki Basi Olejniczak

fot. Michał Lewandowski

Poznanie Basi Olejniczak podczas mojej i jej pierwszej wspólnej sesji w sierpniu 2010 roku pozwoliło mi uwierzyć, że pozytywnych wariatów na świecie jest jeszcze wielu do poznania… ;)

Na zewnątrz wielka gaduła, wewnątrz ciepły, pełen pozytywnej energii i pasji człowiek: „Z zamiłowania projektantka ubioru, Z urodzenia krawcowa, Z doświadczenia konstruktorka odzieży, Z wykształcenia plastyczka i rzeźbiarka.”

4 komentarzy


Poruszający dzień z Kasią Gębarowską

fot. Michał Lewandowski

Nie wiem, czy też macie takie wrażenie, że Waszym życiem rządzą przypadki(?). Mimo że wydaje mi się, iż jestem racjonalistką moje życie to splot zbiegów okoliczności.

2 komentarzy


Kwietniowe fotowspomnienia – Arturowy zaplecnik

la nostra grupa bez Michasia, który to fotę ową popełnił

Ufff, przejrzałam właśnie parę tysięcy zdjęć zrobionych głównie przez jednego ze złodziejewskich wykładowców – naszego kronikarza Artura Frankowskiego i Michała Lewandowskiego.

Wybrałam tylko te moim zdaniem najfajniejsze, ale i tak profilaktycznie zrobiłam sobie dużo kawy, zanosi się bowiem na zarwanie sporej części nocy i tym samym na spore fotostory…

6 komentarzy


I zjazd absolwentów złodziejewskich….

.....to jest miejsce na nasze grupowe zdjęcie, które zapomnieliśmy w szale fotograficznym zrobić...

Tak, tak, bawiliśmy się tak świetnie, że zapomnieliśmy zrobić zdjęcie grupowe i w jego  miejsce ikonką wpisu zostaje to oto :( …, bo niestety burza mózgów, którą przeprowadziliśmy z grupką osób, którym najtrudniej było się z nami rozstać, jak zrobić zdjęcie grupowe, którego nie ma, czym je zastąpić, nie przyniosła zadowalających pomysłów, pomimo że było ich wiele, np. tablo, wklejanie naszych głów w PSie do jakiegoś gotowca etc… ;)

4 komentarzy


To będzie jedno z najczulszych naszych wspomnień – drugie warsztaty aktu w studiu pod okiem Fetisha za nami…

la nostra grupa by p. Regina ;)

Zawsze przed przyjazdem nowego turnusu uczestników trwożę się: kim oni będą, jak zaistnieją w grupie, w przypadku warsztatów aktu, czy będą to fotografowie, czy oglądacze nagich kobiet… Na nasze szczęście prawie bez wyjątku przybywają do nas ludzie pełni pasji, którzy chcą kraść chwile, tworzyć je, stwarzać na nowo, ulepszać. Tym razem jednak wyjątkowo nam się poszczęściło. Pomimo pogody pod psem, takiej atmosfery na warsztatach jeszcze nie mieliśmy, a wszystko to dzięki wyjątkowej ekipie – dziękujemy Wam za te warsztaty raz jeszcze…

1 komentarz


Przeżyć tę magię… Katharsis.

Isztar w Perygeum by Fetish

Tak powstaje dzieło… Obraz pełen opowieści, stwarzający wiele możliwości interpretacyjnych, mimo że w głowie Mistrza uknuty wizją w jedną mityczną całość. Czy ktoś kiedyś się dowie, jak ów proces zachodzi?, jak rodzą się myśli?,  skąd wypływają wizje?, tego nie wiem. Nie wiem, czy na warsztatach, w tekstach pisanych, czy gdziekolwiek indziej można ów proces odtworzyć, opisać, ale wiem, że można to przeżyć. Można zobaczyć, poczuć te ciarki na plecach, robiąc zdjęcia u boku Fetisha .. może to zaraźliwe, więc…

4 komentarzy