Archiwa tagu: cyfrowa obróbka zdjęć

Joanna Oborska

Asia Oborska, 51 lat, Nidzica, rolnik po filologii angielskiej

Warsztaty fotografii ślubnej

Twórcze wczasy „8 fotografów w 6 dni”

Dziękuję za wszystkie uwagi i wskazówki, ja się dopiero uczę i bardzo cenię komentarze i w trakcie warsztatów, i po ich zakończeniu w omawianiu zdjęć.

Coraz więcej wiem dzięki Twoim warsztatom, ale ciągle jestem pogubiona. To właśnie po „Twórczych wczasach”  nauczyłam się ustawiania modelek. Nie panuję jeszcze nad tym w 100 procentach, ale robię dużo, dużo więcej niż przed warsztatami. Dla mnie to krok milowy w przód. Zresztą nie tylko w kwestii ustawiania modelki poczyniłam postęp. Jeszcze dużo przede mną, ale te ostatnie warsztaty mocno mnie pchnęły do przodu. Mam poczucie, że jestem złodziejewskim dzieckiem :) Bo warsztaty to jedno, a siedzenie w galerii i podpatrywanie i analizowanie zdjęć, to drugie, co mnie fotograficznie kształtuje.
Dzięki, Marcelinko za pochwały i za wskazówki.
Pozdrawiam :)

Skomentuj


Andrzej Czechowicz

Andrzej Czechowicz, 39 lat, Londyn, zajmuję się od jakiegoś czasu tylko fotografia (szczególnie wnetrz)

Warsztaty fotografii ślubnej

Choć minęło już trochę czasu odkąd uczestniczyłem w Warsztatach Fotografii Ślubnej w Zlodziejewie, to właśnie do tych zdjęć wracam najczęściej, to właśnie te zdjęcia moi klienci podziwiają najbardziej. To właśnie dzięki tym zdjęciom mam coraz więcej klientów…

Wiedza tam pozyskana jest absolutnie bezcenna. Jeszcze raz wielkie podziękowania dla organizatorów i wykładowców. Polecam !

Skomentuj


„W głowie to ja mam teatr… w budowie.”

fot. Paweł Totoro Adamiec

Paweł TOTORO Adamiec

Pierwsze próby fotografowania podejmowałem w przekonaniu, że jest to bardzo łatwa dziedzina sztuki. Na szczęście takie błędne podejście mija równie­­ szybko jak się pojawia, wraz z pogłębianiem wiedzy na jej temat. Za początek mojej ‘właściwej’ drogi uznaję luty 2009, kiedy to wykonałem w pełni świadomie portrety mojego przyjaciela. Od tej pory, im więcej czytam i im więcej się uczę, tym bardziej zdaję sobie sprawę jak niewiele umiem. Moje spojrzenie na świat, pojęcie estetyki i wrażliwość zmieniły się zupełnie. Zacząłem rejestrować rzeczy, których wcześniej nie dostrzegałem.

Skomentuj


Anna Szulc

Anna Szulc. Lat 23. Turek. Fotograf z wykształcenia i powołania.
Warsztaty: Fotografia Ślubna

Witam Cię Marcelino! :)

Na wstępie chciałam Ci podziękować za cudowne warsztaty! Za wspaniałą atmosferę, magiczny klimat, duuużo motywacji, pyszne jedzenie i ciepłe przyjęcie. Z tych warsztatów wyniosłam bardzo dużo nauki! Panowie byli naprawdę zjawiskowi, dodali mi siły i chęci do działania! Jestem w trakcie zakładania swojej firmy fotograficznej. Z tych warsztatów wyniosłam tak dużo potrzebnych informacji, że już nie boję się niepowodzeń tylko chcę iść do przodu! Wiem, że takich wiadomości i podziękowań dostajesz dużo, ale naprawdę należą Ci się! Po powrocie z warsztatów do domu, gdy rozpakowywałam walizkę, wzruszyłam się… bo moje ubrania były jeszcze przesiąknięte zapachem z pokoju, czułam w nich te antyki, miejsce…przykro mi było, że to już koniec. Te warsztaty to nie tylko mnóstwo nauki i motywacji ale także świetna przygoda. Mam nadzieję, że jeszcze tam wrócę!

Skomentuj


Adam Majkowski

Adam Majkowski, 40 lat, elektronik, Reda

Twórcze wczasy

Witaj Marcelino :)

Wydawać by się mogło że referencje to prosta sprawa bo w kilku słowach to ujmując można poprostu powiedzieć: było przewspaniale, sprawdźcie sami :)

Jednak chciałbym napisać coś równie pięknego jak to co dla nas, uczestników warsztatów robisz.Nie wiem czy mi się uda oddać to choć w drobnym stopniu, niemniej spróbuję.

Na warsztaty u Marceliny „ostrzyłem zęby” od dłuższego czasu. Wreszcie, okoliczności okazały się na tyle sprzyjające że postanowiłem i ja pojechać i poczuć tą atmosferę, przeżyć ją na własnej skórze.

Twórcze wczasy, których byłem uczestnikiem, to nie tylko to co namacalne i dostrzegalne na pierwszy rzut oka. Podczas Twórczych Wczasów, które zaiste są wczasami, ale bardzo nietypowymi, bo to intensywnych 6 dni fotograficznego życia. Uczestnicząc w twórczych wczasach, mamy wczasy od wszystkiego innego poza Fotografią. Fotografia, ta przez duże „F”, jest rzeczywiście  obecna tu w każdym miejscu i przedmiocie. Można odkryć w Złodziejewie swoje fotograficzne, poszukujące „ja” które otrzymuje tu wskazówki tak ważne i cenne, których żaden podręcznik nie przekaże a sprzęt nie potrafi odzwierciedlić. Jest to nawet proste do wytłumaczenia. Wszystko to czego doświadczamy w Złodziejewie wraca z nami. Wraca i procentuje w każdym kadrze.

Miejsce to zagadka i niespodzianka. Zagadką jest czasami jak tam trafić, bo miejsce niepozorne, otoczenie nie zdradza tak pięknego wnętrza, parku kryjącego w swoich zakamarkach opowieści i niespodzianki na niemal każdym kroku. Począwszy od pieczołowicie przygotowanego wystroju pokoi, wnętrz, spotkanych ludzi. Niespodzianką jest to wszystko czego można w Złodziejewie doświadczyć, dotknąć, zasmakować i przeżyć. Nauka? owszem, dużo nowej wiedzy? jak najbardziej, posiłki? smakowite, modelki? urocze, cierpliwe i przesympatyczne, prowadzący? doświadczeni i chętnie dzielący się wiedzą, atmosfera? najwspanialsza, taka na jaką każdy sobie zasłuży.

Miejsce to za sprawą Marceliny tchnie fotograficznymi fluidami i każdego bywalca otacza mgiełką Złodziejewskiej aury. Tą aurę można i trzeba spróbować. To jak cukrowa wata, jak smakuje i dlaczego tak dobrze, wie tylko ten kto jej skosztował ;)

z pozdrowieniami i uściskami :*

Adam Majkowski

Skomentuj


Krzysztof Nowakowski

Krzysztof Nowakowski, 27 lat, informatyk, Warszawa

Twórcze wczasy

Jeszcze raz chciałem podziękować za Wczasy :-)

Fantastyczne, jak dla mnie, spędzony czas. Nie żałowałem ani minuty spędzonej u Ciebie. Super organizacja, bardzo ciekawi i charyzmatyczni wykładowcy, którzy naprawdę chcieli nas czegoś nauczyć. Próżno według mnie szukać drugiego takiego przedsięwzięcia. Jeśli ktoś nie jest zadowolony z wizyty u Ciebie to jest…dziwny ;-) Nie wyobrażam sobie jak mógłbym narzekać na taki super tydzień :-)

P.S. Było super! :-)

Skomentuj


Złodziejka mądrzy się dla Fripersa

IMG_4324ramkassfsaxsfmałe

Wywiad udzielony Fripersowi, zapraszamy na stronę: www.fripers.pl

Fotografia bije kolejne rekordy popularności. Choć masowość jest dziś dla niej pewnym obciążeniem to należy zauważyć, że rośnie też liczba osób fotografujących świadomie i coraz lepiej. Dla nich powstają kolejne warsztaty fotograficzne, których również przybywa. Udało nam się namówić Panią Marcelinę Oczkowską – organizatorkę Warsztatów Fotografii Artystycznej w Złodziejewie by opowiedziała nam jak to wszystko dziś wygląda.

Skomentuj


Rafał Wojtaszek

Rafał Wojtaszek, 25lat, Radomsko, fotograf.
Warsztaty: fotografia ślubna

Warsztaty w Złodziejewie mogę śmiało polecić każdemu fotografującemu, od początkującego po zaawansowanego fotografa. Sam jadąc na warsztaty miałem już pojęcie i doświadczenie w fotografii ślubnej, jednak było kilka aspektów których chciałem się dowiedzieć i dopracować już te mające gdzieś tam w głowie. Tak też się stało. Wiedza którą zdobyłem na warsztatach dała mi nowe możliwości i spojrzenie na fotografię w tej dziedzinie. Poza ogromną wiedzą jaką można zdobyć w Złodziejewie, warto tam pojechać dla samego miejsca. Bardzo tajemnicze i pięknie wykonane wnętrza. Przepyszne jedzenie! Wspaniali ludzie. Jednak największe wrażenie zrobił na mnie taki rodzinny klimat podczas całego pobytu. Po prostu rewelacja!

Wiem, że jeszcze kiedyś wrócę do Złodziejewa.

Rafał
www.rafalwojtaszek.com

Komentarze są wyłączone


Ewa Śliwa

Ewa Śliwa, 33 lata, Bielsko – Biała, Zajmuje się: Moda ślubna, Stylizacja  ubioru Pary Młodej, Fotografia ślubna , portret , fotografia rodzinna
Warsztaty: Postprodukcja, oraz Zlot
Jeszcze raz bardzo dziękuję Ci za poświęcony czas i możliwość przyjazdu do Zlodziejewa – to była najwspanialsza i cudownie rozwijająca przygoda! Życzliwi ludzie, magiczne miejsce,  profesjonalne, inspirujące modelki w cudownych wnętrzach . Pączki najwspanialsze na świecie…….

Złodziejewskimi szafa – jak paszport do Narni :-) )
Dziękuje i jeszcze raz przepraszam za zamieszanie (…) Najwyraźniej Zalesie zrobiło na mnie w pełni zasłużone OGROMNE wrażenie i stad moje „zakręcenie”
Będę wracać do Zlodziejewa z prawdziwa niekłamana przyjemnością . Mam nadzieje ,ze już wkrótce ……
Pozdrawiam
Ewa
Skomentuj


Marcin Kucharski

Marcin Kucharski, 26 lat, Jawor, Strażak

Warsztaty w Złodziejewie zmieniają zupełnie patrzenie na świat. Bardzo się cieszę, że zmobilizowałem się jechać przez pół Polski i w nich uczestniczyć.

Karol pełen zaangażowania, nie patrząc na porę dnia(i nocy:) przekazywał nam naprawdę mnóstwo bardzo cennych informacji.

Jacek – dzięki niemu szukam cały czas tych „smaczków”:).

Marcelina – wspaniała gospodyni, Dobra Duszyczka :) niesamowicie ciepło nas przyjęła.

Cieszę się, że mogłem poznać tak wiele fantastycznych osób. Każdemu, kto się waha polecam serdecznie.

Skomentuj


Agnieszka Mlicka

Magiczne fasolki na nową drogę życia

Aga Mlicka, 34 lata, Bydgoszcz

Fotograf w sercu „od zawsze”, ale przez ostatnie kilkanaście lat w branży finansowo – ubezpieczeniowej.

Był styczeń – dla mnie czas zmian, przeżywania nagłej żałoby i poczucia straty, nowych postanowień i ogólnego zamętu. W tym roku jak w żadnym innym – ewidentnie COŚ mnie natchnęło i podszepnęło „już czas”. Dotychczas w sprawach własnego życia płynąca bardziej z prądem niż poszukująca  – postanowiłam zrobić w końcu konkretny krok w stronę mojego powołania.

W teraźniejszym świecie bez względu na to, czy wiesz czy nie wiesz czego szukasz początkiem i końcem wszystkiego są Google, a ja – cierpiąca na wieczny brak czasu nie odczuwałam potrzeby stosowania alternatywnych sposobów wyszukiwania informacji. W taki też banalny sposób znalazłam Złodziejewo.

Skomentuj


Szymon Skowroński

Szymon Skowroński, 28 lat, Inowrocław

geolog z zawodu, amator fotograf z wyboru…

Warsztaty fotografii ślubnej

Mijają niespełna 2 tygodnie od powrotu ze Złodziejewa i tak naprawdę nie jestem pewien czy to już odpowiedni moment na napisanie referencji. Nie jestem pewien, gdyż wciąż mam wrażenie jakby nie wszystko się zakończyło… Każdego dnia od powrotu z warsztatów setki myśli przychodzi mi do głowy, punkt po punkcie, zdanie po zdaniu, zdjęcie po zdjęciu układam sobie w głowie, analizuję a potem kolejny raz wracam i od nowa… Niemal każdy z uczestników mówi lub piszę o tym miejscu jako o czymś magicznym – póki się tam nie znajdziesz nie zrozumiesz tego!

WIELE DRÓG – JEDNA PASJA w tym zdaniu zawiera się wszystko co nas łączy i różni. Każdy z nas jest inny, każdy podąża swoją drogą, lecz jeśli czytasz ten tekst to łączy nas jedno PASJA.

Moi drodzy jest wiele rzeczy o których nie będę wspominał: jedzenie, wystrój, wnętrza, zakwaterowanie to wszystko tworzy wspaniałą otoczkę, dopełnienie i jak najbardziej jest wisienką na torcie, lecz nie mogę nie napisać o sprawie najważniejszej. Wartością nadrzędną tego miejsca jesteśmy MY wszyscy – począwszy od organizatorki, prowadzących a kończąc na uczestnikach.

Marcelina – dobra duszyczka tego miejsca, świetna organizatorka, pogodna i uśmiechnięta kobieta

Karol Kalinowski – młody, sympatyczny człowiek to po pierwsze. Po drugie nieprzeciętny znawca swojego fachu, wciąż rozwijający się dążący do perfekcji, dzielący się swoimi umiejętnościami i wiedzą, otwarty na wszelką dyskusję oraz wymianę poglądów.

Jacek Batkowski – osoba z którą i przy której aż chce się pracować. Dostrzega rzeczy, które dla nas na pierwszy „rzut oka” są niezauważalne. Świetny fotograf zwracający uwagę na szczegóły i detale, potrafiący wydobyć piękno… wciąż uśmiechnięty !

Uczestnicy warsztatów – mogę napisać tylko jedno WSPANIALI LUDZIE (nawet ty Asiu ) mam wielką nadzieję że jeszcze kiedyś będzie mi dane spotkać się z wami!!!

P. S.

Podczas pisania troszkę się czułem jak na pierwszej randce albo jakbym pisał list miłosny – chyba miałem motylki w brzuchu. Te warsztaty naprawdę robią coś dziwnego z ludźmi jakby pranie mózgu i otwierają duszę !!!

Skomentuj


Kamil Szaranek

Kamil Szaranek, 34 lata, Zielona Góra
wieloletni sprzedawca sprzętu fotograficznego, fotograf z pasji

Warsztaty: Postprodukcja dla fotografujących

Po wielu miesiącach miesiącach „czajenia się” w końcu zdecydowałem o przyjeździe na warsztaty do Złodziejki….
No i w tym momencie w moim mózgu eksplodowała prawdziwa bomba!
To, co zastałem na miejscu przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Najpierw oczom mym ukazał się piękny pałac i ogromny teren plenerowy. Byłem zachwycony…i tak pozostało. Zakwaterowanie w pokojach jest fantastyczne, posiłki są pyszne…aż żal opuszczać to miejsce, no a warsztaty…
Warsztaty u Złodziejki bardzo mocno zmieniły mój system postrzegania świata, tak bardzo, że wyjechałem stamtąd jako inny człowiek…i niech świadkami tego będą znajomi, którzy mówią mi jak bardzo zmieniły się moje zdjęcia po powrocie ze Złodziejewa.
Wykłady połączone były z ćwiczeniami i prowadzone przez Karola Kalinowskiego – fantastycznego grafika, który daje z siebie 110% normy i wpaja wiedzę nawet „po godzinach” i przekazuje jej na prawdę ogromne ilości,a robi to tak długo, aż wszyscy padają na twarz…czegoś takiego nie spotkałem nigdy i nigdzie!!
Plener zdjęciowy prowadzony w dwóch grupach przez Marcelinę (Złodziejkę) i Karola dał mi bardzo wiele, bo od obojga można było usłyszeć mnóstwo dobrych rad i wskazówek i w końcu zacząłem widzieć, a nie tylko patrzeć.
Wieczory wieńczone były ogniskiem z kiełbaskami i gitarą co stanowiło fantastyczną okazję do integracji grupy.
Ludzie byli świetni – zjechali się z różnych części kraju a nawet spoza Polski. Mieszanka indywidualistów, z którą aż miło było podyskutować i wymienić poglądy i doświadczenia – coś niesamowitego!

Dziękuję Marcelinko, dziękuję Karolu za to, że tyle daliście mi od siebie. Dziękuję także za pyszną kuchnię i piękny pokój.
Wrócę tu na 100% i to nie jeden raz, bo dla mnie te warsztaty to była najlepsza w życiu inwestycja w swój rozwój fotograficzny.

https://www.facebook.com/studiokms?fref=ts

Skomentuj


Joanna Nazir

Joanna Nazir, 32 lata, Puszczykowo
warsztaty: Fotomalarstwo cyfrowe, czyli zaawansowana postprodukcja zdjęć

Szukając warsztatów photoshopa na bardzo dobrym poziomie pomyślałam o Złodziejewie ponieważ słyszałam o tym miejscu wiele pozytywnych opinii od znajomych. Dzisiaj mogę stwierdzić, że to był świetny wybór. Warsztaty były prowadzone przez Karola, który dawał z siebie wszystko żebyśmy wynieśli jak najwięcej z zajęć, ćwiczył z nami nawet poza określonymi godzinami. Czas pomiędzy zajęciami umilało nam przepyszne jedzenie serwowane przez przemiłe Panie. Złodziejewo jest miejscem jedynym w swoim rodzaju, bardzo klimatycznym i niepowtarzalnym. Bardzo się cieszę, że mogłam tam być i na pewno nie było to moje ostatnie spotkanie z tym tajemniczym miejscem. Dziękuję Marcelinie i Karolowi za przeuroczy weekend, z którego wróciłam z wiedzą pozwalającą mi zrobić milowy krok w fotografii.

Joanna Nazir

Skomentuj


Martyna Ciepiela

Martyna Ciepiela, 30 lat, Kraków,
fotograf z pasji, trener z zamiłowania, dziennikarka z przekonania, radosna biurokratka

Wreszcie! Po wielu miesiącach i podejściach, zasięganiu opinii, walką z kilometrami, postanowiłam – jadę do Złodziejewa! Cel był jeden – wyciągnąć od prowadzących jak najwięcej wiadomości. Nie zawiodłam się nawet w najmniejszym calu. Karol – istna kopalnia wiedzy! Człowiek-wulkan z pasją opowiadający o fotografii. Jacek – bezkonkurencyjny w „walce” z żywym organizmem, czyli niezapomniany dzień fotograficzny. Zwrócili mi uwagę na to, co wcześniej było dla mnie niedostrzegalne. Nauczyli widzieć, a nie tylko patrzeć. Otworzyli mi oczy na wiele aspektów fotografii, wydawać by się mogło, że dostępnych do tej pory tylko dla Fotografów przez wielkie F. Dzięki Wam za to! Jeśli dodamy do tego jeszcze cudowną parę młodą (tak, to prawda – takich par młodych nie ma nikt w Polsce), przepiękne wnętrza, sympatyczną atmosferę – wyłania nam się przepiękny obrazek.

Nie mogę jednocześnie nie wspomnieć o grupie – różni ludzie, przeróżne style fotografowania, wybuchowa mieszanka charakterów. Ale…jedna pasja i to jest przepiękne. Mam nadzieję, że z wieloma z Was będzie mi jeszcze dane się spotkać kiedyś:-)

Dziękuję Tobie, Złodziejko, za niezapomniane chwile. Za przemiłą atmosferę. Za wspaniałych zawodowców. Za oryginalne wnętrza. Za cudowną parę młodą. Za ogrom wiedzy, od której nadal buzuje w głowie. Za to, że dałaś mi możliwość nauczenia się, co to znaczy widzieć niezauważalne, uchwycić niemożliwe do uchwycenia.

I za kluski śląskie – dawno tak pysznych nie jadłam;-)

Do wszystkich niezdecydowanych – nie zastanawiajcie się ani chwili dłużej. Warto tam być! Jestem przekonana, że to nie były moje ostatnie warsztaty w Złodziejewie.

Martyna

Skomentuj


Wojciech Kapuściński

Wojciech Kapuściński, 35 lat, Zamość, nauczyciel, fotograf, animator kultury

Warsztaty fotografii ślubnej

To, że całego tego zamieszania nie da się opisać słowami pisać nie będę – trudno o większy banał… :)
Przyjechałem wcześniej niż mnie o to poproszono, ale ilość przebytych kilometrów zmuszała do założenia większego marginesu na wszelki wypadek. Mimo to Marcelina przywitała mnie tak szybko jak tylko mogła. Pierwsze wrażenie znakomite, a potem było już tylko lepiej.
Powoli pojawiała się grupa – bardzo różni ludzie, różne charaktery, temperamenty, osobowości, ale wspólny mianownik był oczywiście jeden: fotografia!
Pierwszego (i trzeciego) dnia warsztaty prowadził Karol Kalinowski, drugi – zdjęciowy – dzień to zajęcia z Jackiem Batkowskim.
Obaj panowie to profesjonalizm w najczystszej postaci. Dodatkowo kopalnia wiedzy i niesamowita otwartość. Prowadzący dzielili się wiedzą bardzo chętnie, a ogrom informacji jaki przekazywali robił potężne wrażenie!
Zakwaterowanie fantastyczne – cudowne pokoje, przepiękny wystrój.
Kuchnia tak smaczna, że czułem się jak u Mamy czy u Babci!
Modelka – klasa światowa!
Atmosfera wspaniała!
Jednym słowem – jak wygram w lotka, melduję się na każdych warsztatach – nawet jak będą z fotografii post mortem!
SZCZERZE POLECAM!
Wojtek

Skomentuj


Sławomir Śleszyński

Sławomir Śleszyński, prywatny przedsiębiorca, 55 lat, Gdynia

Warsztaty: Postprodukcja z prześwietnym Karolem Kalinowskim, Weekendy z mistrzami: Róża Sampolińska, Andrzej Frankowski, Leszek Kowalski, Iza Urbaniak i zloty, zloty, zloty…. :)

Niemal każdy kto tu przybywa jest oczarowany magią miejsca, Marceliną-twórcą Złodziejewa, atmosferą, modelkami, rozmowami o życiu i fotografii.

Jak wielu z nas byłem na niejednych warsztatach i na niejednych zlotach absolwentów … wracamy, wielu z nas wraca ! Dlaczego ? …bo każdy pobyt tutaj, rozwija fotograficznie,inspiruje,daje kopa i sprawia, że myśli nieustannie krążą wokół fotografii, zaczynamy nią oddychać,myśleć obrazami, światłem.

Jedna z moich koleżanek fotografów, która też już zawitała do Złodziejewa, zachwycając się jedną z fotografii, powiedziała mi niedawno coś takiego: ‘ kurde,super, naprawdę, zresztą nic dziwnego, w Złodziejewie samych mistrzów z ludzi robią (…) oni potrafią człowieka odpowiednio nakierować i później już nie potrzebuje niczyjej pomocy ‘. Trafiła w sedno !

Skomentuj


Marek Ruciński

Marek Ruciński, 55 lat, Toruń

warsztaty fotografii ślubnej

Złodziejewo. Każdy z pasją do fotografii prędzej czy później musi tu trafić. Spędziłem tu raptem trzy dni, a czuję jakbym zbierał wrażenia i inspiracje tygodniami, tyle ich jest. Wykłady i rozmowy o sztuce do późnej nocy przeplatają się z jakże praktycznymi wskazówkami o komercyjnej stronie fotografowania. A przy tym większość czasu spędzona na tym, co lubimy najbardziej, czyli fotografowaniu. Na dodatek wszystko we wspaniałym otoczeniu i niespotykanym klimacie stworzonym przez Marcelinę i całą jej ekipę. Magiczne miejsce.

Marek Ruciński

Skomentuj


Karolina Pietura

Karolina, 32 lata, z Londyn/Koszalin

Warsztaty fotografii ślubnej

Chciałabym się podzielić ze wszystkimi moimi wrażeniami z pierwszych warsztatów w Złodziejewie. O warsztatach czytałam w sieci, oglądałam z zafascynowaniem galerie uczestników, aż któregoś dnia stwierdziłam „…a może by tak samej spróbować?„ Wahałam się długo w obawie, że ja, która nie ma zbyt dużego doświadczenia i „dorobku” fotograficznego może się nie odnaleźć , nie sprawdzić… Gdzieś z tyłu głowy pojawiała się myśl, że może jestem niewystarczająco dobra… że może to za wcześnie… kiedyś chętnie, ale chyba jeszcze nie teraz… Szukałam kontaktu z osobami , które już były w Złodziejewie aby zasięgnąć ich opinii. Nie ukrywam , że mail od Marceliny bardzo pomógł mi w podjęciu ostatecznej decyzji. Kiedy otrzymałam potwierdzenie mailowe że „jadę” ( co nie było takie oczywiste, bo chętnych było multum) to fruwałam ze szczęścia.

Pełna podekscytowania dotarłam do Złodziejewa. I się zaczęło… To miejsce ma tak niesamowitą magię w sobie  że trudno opisać to jakimikolwiek słowami… Moje wrażenie było takie,  jakbym przeniosła się w zupełnie inną rzeczywistość. Cisza, spokój, ciepło oraz pasja, którą się czuje w każdym zakamarku! Nigdy wcześniej nie spotkałam się z czymś tak intensywnym! Tylu ludzi z pasją w jednym miejscu, tyle różnych doświadczeń, spojrzeń na fotografię… takie doświadczenia są w życiu bezcenne!

Prowadzący warsztaty, tj. Karol i Jacek, nie tylko przekazali nam ogrom wiedzy, ale też ukazali inne spojrzenie na fotografię… Niesamowite jest to, że z każdym dniem nasza świadomość oraz pewność siebie wzrastała. To było widać w naszych pracach, chęci dzielenia nimi…

Również muszę wspomnieć o Marcelinie-organizatorce warsztatów. (chociaż słowo organizator mi tu wcale nie pasuje) Marcelina to dobry duch Złodziejewa… niby nieobecna ale zawsze była przy nas. Ciepła, opiekuńcza, mimo że z większością z nas widziała się po raz pierwszy… Cała stworzona atmosfera sprawiała że czuliśmy się jak w domu. Swojsko, smacznie, ciepło, serdecznie… można by tak pisać …i pisać…

Nie sposób też nie wspomnieć o modelach, przecudownych, pięknych , młodych… Dzielnie pozujących przy niezbyt wiosennej pogodzie :)

Z całego serca polecam Złodziejewo! Osoby wahające się serdecznie namawiam na te warsztaty! Nie sposób żałować przyjazdu w to miejsce. Choćby dla samego wzrostu pewności siebie warto! Ja na pewno tam wrócę nie raz. Warto! warto! warto!

Pozdrawiam.

Karola

1 komentarz


Olga Nakielska

Olga Nakielska – mieszkam w Lodzi, mam 38 lat; jestem matka, zona i kochanka fotografii, a zawodowo pracuje w międzynarodowej korporacji jako Project Manager.
Miałam przyjemność być na warsztatach z zaawansowanej obróbki w PS, które prowadził Karol Kalinowski. Pierwszy raz spotkałam się z tym żeby nie było ram czasowych, co za mile rozczarowanie! Karol prowadził zajęcia aż wszyscy nie popadaliśmy :) . Tyle wiedzy na raz już dawno mi nikt nie przekazał i to w tak przystępny sposób! Pytań i odpowiedzi nie było końca, a wszystkiemu towarzyszył wszechudzielający się entuzjazm prowadzącego :) . Karol jest niesamowity, zajęcia prowadzi z pasja, która udziela się innym.
Marcelina natomiast zadbała o cala oprawę i nasze brzuszki. Jedzenie było przepyszne i takie swojsko pachnące :) . Procz tego zorganizowala plener choc wcale go nie bylo w programie warsztatów. Dzięki temu mielismy swoje zdjecia zeby cwiczyc to czego nauczylismy sie na warsztatach. A na koniec jeszcze dostalismy upominki.
Jednym slowem, SWIETNE warsztaty ! Goraco wszystkim polecam
Skomentuj