Damian Drewniak

Damian Drewniak, 38 lat, Częstochowa, informatyk

Master class z Anka Zhuravleva

….to będzie tylko kilka słów, które jednak są puchem marnym…większą wartością jest to, czego można dotknąć i co można przeżyć „żywo”…ten puch marny to nie dlatego, że słowa są niewiele warte, ale dlatego, ze nie zawsze potrafią wszystko wyrazić. Złodziejewo odkąd tylko je znam, zawsze kojarzyło mi się z dobrą fotografią i zawsze wiedziałem, że kiedyś tam trafię. Jest mnóstwo powodów, dlaczego nie trafiłem tam wcześniej….pieniądze, czas, dbałość o Rodzinę….ale jedno wiem….to będzie tylko kilka słów, które jednak są puchem marnym…większą wartością jest to, czego można dotknąć i co można przeżyć „żywo”…ten puch marny to nie dlatego, że słowa są niewiele warte, ale dlatego, ze nie zawsze potrafią wszystko wyrazić. Złodziejewo odkąd tylko je znam, zawsze kojarzyło mi się z dobrą fotografią i zawsze wiedziałem, że kiedyś tam trafię. Jest mnóstwo powodów, dlaczego nie trafiłem tam wcześniej….pieniądze, czas, dbałość o Rodzinę….ale jedno wiem na pewno…po tym jak już się tam trafi..Twoją kolejną myślą jest ta, że to nie był ostatni raz. Jest mnóstwo warsztatów, spotkań fotograficznych….jedne o bardziej, inne o mniej komercyjnym charakterze. Nie każde jednak dają poczucie stania się istotną cząstką tego w czym się uczestniczy. Świetnym uczuciem jest przybycie gdzieś, gdzie nikogo nie znasz i poczucie się tak jakbyś przyjechał w odwiedziny do rodziny. Nie chcę pisać o rzeczach oczywistych, takich jak wywieziona wiedza, nowe fotograficzne znajomości czy fantastyczne kadry….chcę napisać, że wrócę tam znowu również z innych powodów…nigdzie nie jedliście takiego dobrego ciasta :) ))) Znikąd nie wróciłem tak naładowany pomysłami….nikt inny nie wzbogacił mnie tak fotograficznie….dzięki Aniu za powiększenie mojej głowy, dzięki Marcelinko za fantastyczną gościnę, dziękuję wszystkim za cudowne towarzystwo…do zobaczenia :) na pewno…po tym jak już się tam trafi..Twoją kolejną myślą jest ta, że to nie był ostatni raz. Jest mnóstwo warsztatów, spotkań fotograficznych….jedne o bardziej, inne o mniej komercyjnym charakterze. Nie każde jednak dają poczucie stania się istotną cząstką tego w czym się uczestniczy. Świetnym uczuciem jest przybycie gdzieś, gdzie nikogo nie znasz i poczucie się tak jakbyś przyjechał w odwiedziny do rodziny. Nie chcę pisać o rzeczach oczywistych, takich jak wywieziona wiedza, nowe fotograficzne znajomości czy fantastyczne kadry….chcę napisać, że wrócę tam znowu również z innych powodów…nigdzie nie jedliście takiego dobrego ciasta :) ))) Znikąd nie wróciłem tak naładowany pomysłami….nikt inny nie wzbogacił mnie tak fotograficznie….dzięki Aniu za powiększenie mojej głowy, dzięki Marcelinko za fantastyczną gościnę, dziękuję wszystkim za cudowne towarzystwo…do zobaczenia :)

https://www.facebook.com/DamianDrewniakFotografia

Ten wpis został opublikowany w kategorii Referencje i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


Zobacz podobne wpisy: