Archiwum kategorii: Nasi ludzie

Marcin Katarzyński

Marcin Katarzyński,

Lat 40ści z groszem, ojciec 13latka, wolny strzelec życiowy, buntownik z wyboru, mentalny obywatel świata, uciekinier.. nie polityczny ;-) z zawodu mechanik, z wykonywanego przez większość życia handlowiec, menager, szef itp.. uciekinier z wyścigu szczurów w poszukiwaniu „czegoś tam” ulokował się obecnie w krainie deszczowej na pograniczu surowego klimatu Devon i malowniczej Kornwalii… w Plymouth.
Obecnie zajmuje się sprawianiem wrażenia bardzo zajętego by mi za to płacili na tyle dobrze bym miał czas, siłę i możliwości do realizacji pasji :-) Pracuję sobie w spokojnym magazynie, wybór całkowicie celowy ;-)

Witaj Droga Złodziejko ;-)

zastanawiające nawiasem mówiąc czemu Złodziejka… wybacz ale lubię poznawać dusze ludzkie, chyba dlatego mnie tak do portretu ciągnie… Szczerze mówiąc nie znałem Twoich prac póki nie trafiłem do Złodziejewa….. właśnie… kradniemy część duszy fotografów… modelek, uczestników, na pewno miejsca w które Ty zaaplikowałaś swoja dusze… wiec kto tu co kradnie Złodziejko ;-) Chyba my.. a Ty? zapewne skradasz coś niecoś z człowieka gdy Ty go fotografujesz.. hmm..

Cóż…

Marcelinko, przede wszystkim chciałem bardzo podziękować za możliwość uczestnictwa w samych warsztatach jak i przebywania w tym miejscu, w Twoim domostwie. Stworzyliście coś pięknego, coś na miarę moich marzeń, może nie tak wielkiego ale zawsze w dzisiejszym świece tęskno mi do architektury sprzed lat.. wiem.. może dziwny jestem oblepiony gadżetami i nowościami technicznymi w środku będąc jednocześnie w innej epoce ;-) .. wiesz że zachwycałem się zapachem z szafy na ubrania? :-P Lubię starocie a może dlatego że to wszystko ma dusze, historię jakąś, coś przeszło… jest w tym wszystkim coś magicznego i fajnie spotkać wariatów którzy to kochają i potrafią o to zadbać :-) . nawet popielniczka niecodzienna :-)

Mam nadzieję że kiedyś będzie czas i możliwość siąść przy kawie i porozmawiać o tym co w duszy gra bo dla mnie w tym wszystkim to właśnie człowiek tworzy ten klimat i jeśli człowiek coś takiego tworzy to musi być niezmiernie ciekawy…

a teraz koniec zachwytów i chwila prawdy :-P

Przesyłam Ci dziesięć zdjęć póki co, wolno mi to trochę idzie a do tego dopiero kilka dni temu wróciłem do siebie. A jeszcze z dziesięć zdjęć zostało.

Pozdrawiam

Marcin

Skomentuj


Inez Lajblich

fot. Marcelina Oczkowska

Inez… echhh Inez – takie westchnienie słychać w całej Polsce i poza jej granicami, gdy czyjeś oczy skierują się na zdjęcia z tą kobietą.

Znalazłam ją jakieś 6 lat temu (rok 2007) na maxmodels – czarna Inez na czarno-białym zdjęciu przy snopku siana.

A jednak już wtedy widziałam, że jest niezwykła i ma w sobie to diabelskie COŚ. Kobieta – Boski diabeł. Umawiałyśmy się ze sto razy, nigdy nic z tego nie wyszło. Potem urodziła się jej córeczka – Laryska i w końcu ze dwa lata temu udało mi się ściągnąć ją dla Was do Złodziejewa. I znów, dopiero po dwóch latach, udało mi się ukraść ją tylko dla siebie na spontaniczną sesję … i oczywiście warto było czekać tyyyle lat, ale kotłuje się pytanie dlaczego?! tyle straconych kadrów przez te lata…

Szalenie jestem szczęśliwa, że udało mi się ją ściągnąć do Złodziejewa dla Was i że macie szczęście, którego przez tyle lat mi zabrakło.

Skomentuj


Aleksandra Olbryt

Ola Olbryt fot. Marcelina Oczkowska

Aleksandra Olbryt – najmłodsza i najdalej od Złodziejewa mieszkająca modelka wciągnięta w poczet modelek złodziejewskich, a to dlatego, że jest najzwyczajniej w świecie wyjątkowa. Ola jest jak powietrze – pełna świeżości, ale czasem też zachwyca fotografów  i rozpala sesje ogromem namiętności. Jest jeszcze licealistką, ale jak na swój wiek nader dojrzała, do tego skromna, miła, dobra, słodka i sympatyczna – brzmi jak banał? – nie w jej przypadku – ona po prostu taka jest. Jak sama podkreśla, w „Złodziejewie tak się już utarło, ze nazywają mnie Oleńka (to takie ładne, sienkiewiczowskie :) ” .

2 komentarzy


Greg Red

fot. Marcelina Oczkowska

Greg Red – urodzony w Tarnobrzegu, mieszkający w Krakowie polski zdolny, utalentowany i utytułowany PROJEKTANT MODY młodego pokolenia, a także nauczyciel rysunku i malarstwa.

Grega niecodzienne kobiece kreacje mają źródło w chęci tworzenia czegoś na przekór temu, co widzimy. Greg nie chce odtwarzać rzeczywistości, ona go nie inspiruje – bo po co odtwarzać, coś co już jest… Jego maksyma to powtarzane za Paulem Klee: ,,SZTUKA NIE ODTWARZA WIDZIALNEGO, LECZ CZYNI WIDZIALNYM” , dlatego tak ważne jest, byśmy co dla nas ważne, byśmy pokazywali co i jak czujemy. Pomysły Grega tworzą się więc w jego niezwykłej wyobraźni. Uważa on, że strach jest siłą napędzającą i inspirującą, dlatego czerpanie z horroru i makabreski jest dla niego bardzo twórcze. Z pewnością ogromną pomocą w tworzeniu jest też znajomość sztuki i jej historii. Najbardziej ukochał manieryzm baroku europejskiego i światowego – w formie i ornamentyce. Pełne blichtru, połysku, bogactwa stroje „usztywniają” modelki w ich pięknie, tworząc z nich obraz pełen dostojeństwa wzbudzającego w nas-odbiorcach respekt. Bez wątpienia jest to „niecodzienna interpretacja kobiecości”, ale tak jak wspominałam wcześniej – na codzienności i odtwarzaniu świata i ludzi takich, jakimi są Gregowi zależy najmniej. Syćmy się zatem tym niepokojącym pięknem, bo czyż nie od zarania dziejów podziwialiśmy właśnie to, co najbardziej dla nas niezrozumiałe?….

1 komentarz


Marcelina Oczkowska Złodziejka

img_9842klxxzmale

Marcelina Oczkowska, Złodziejka, z wykształcenia historyk literatury, kulturoznawca, filmoznawca – trochę pisała, by uciec od codzienności, potem robiła wiele rzeczy niepotrzebnych, aż zrozumiała, że to fotografia jest jej środkiem wyrazu. W swojej twórczości Złodziejka szuka środka między rzeczywistością, a marzeniami, prawdą a złudzeniem, przeszłością a przyszłością, szuka po prostu Prawdy o człowieku, prawdy o kobiecie. I pomimo że nawet w aktach szuka przede wszystkim emocji, a nie ciała, udało się jej zdobyć III miejsce w 2008 r. oraz wyróżnienie w 2009 w konkursie Fotoerotica.
Jej zdjęcia są najczęściej smutne, ale nie pozbawione nadziei i wydaje się, że poszukiwaniom nadziei właśnie poświęca najwięcej czasu. Jest mistrzynią nostalgii i celnym łowcą emocji, zapewne dlatego jej zdjęcia często skłaniają do refleksji. Jej przeobrażony styl retro, otoczenie arystokratycznej historii oraz miękkie, okienne światło tworzą obrazy kobiety silnej, poszukującej, zapatrzonej w siebie, bogatej emocjonalnie, a smutne dziewczęta wręcz na oczach odbiorcy nabierają dojrzałości, która uwodzi serce i umysł.

http://oczkowska.pl
http://oczkowska.com

5 komentarzy




Basia Olejniczak

ania mysliwczyk

Basia Olejniczak- z zamiłowania projektantka ubioru,
z urodzenia krawcowa,
z doświadczenia konstruktorka odzieży,
z wykształcenia plastyczka i rzeźbiarka.

Dzięki samodoskonaleniu i doświadczeniu zdobyła solidny warsztat i umiejętności w zakresie projektowania. W projektowaniu ceni sobie klasyczny krój i oryginalne, niekonwencjonalne rozwiązania. Fantazyjne dodatki są jej znakiem rozpoznawczym. Jej stroje mają wszystko co najlepsze z okresu art deco i z lat 60, niekiedy też przywołują awangardowe wizje Alexandra McQueena.

Sukces Basi być może ma swoje uzasadnienie w jej przeświadczeniu, że każda kobieta ma w sobie tajemnicę. Każda kobieta chce coś podkreślić. Każda kobieta ma atuty, których nie jest świadoma. Każda kobieta jest wyjątkowa. Jest dla niej inspiracją i odkrywaniem.

Od takiego zachwytu nasza projektantka zaczyna poszukiwania najlepszych rozwiązań, technik wykonania, cięć, długości, koloru, formy i stylu.

Bez kobiety jej poszukiwania estetyki, harmonii i piękna nie mają znaczenia!

http://www.basiaolejniczak.pl/

Skomentuj


Alicja Błachowicz

_MG_4406sddddmałeostr

Alicja Błachowicz – kobieta kameleon, kobieta wulkan. Bystra, błyskotliwa, sexowna, energiczna, świadoma swojej kobiecości. Pełna elegancji, wdzięku, klasy, energii, właścicielka najdłuższych nóg w województwie kujawsko-pomorskim i pięknych, szklanych, hipnotyzujących oczu. Polska, lepsza od oryginału wersja Ageliny Jolie.

Nie dajcie się zwieść niepozorności pozornej – strzeżcie się!

Kochamy ją za wrażliwość, empatię i metamorfozy.

1 komentarz


Agnieszka Machowska

Agnieszka Machowska

Agnieszka Machowska, Paranoja – modelka, mająca za sobą setki sesji artystycznych i kilka poważniejszych sesji reklamowych. Także wizażystka, fotograf i to taki, który nie tylko naciska migawkę, ale taki, co bawi się w laboranta.
Kobieta, którą w Polsce każdy miłośnik fotografii zna. Modelka samograj. Podporządkuje się wizji fotografa i sprosta chyba każdej, a jeśli on nie będzie miał wizji, sama znajdzie pomysł na siebie. Jej twarz i ciało daje tyle możliwości, ile stwarza piękna księga z nieskończoną ilością kart do zapisania. Profesjonalna, spokojna, cierpliwa, zaangażowana, kreatywna. Aktorka o tysiącu twarzy i doskonałej mimice, która odgrywa przed fotografem wspaniałe spektakle. I przy tym wszystkim Prawdziwa Kobieta.
Fotografowanie jej to inspirujące zajęcie. Potwierdzają to wszyscy, którzy mieli szczęście pracować z Agnieszką.

http://www.maxmodels.pl/paranoja.html

Skomentuj


Magdalena Berny

Magdalena Berny (14)

Magdalena Berny  urodziła się w maju 1976. To fotograf samouk, pasjonatka. Na co dzień matka dwójki dzieci.

Magdalena jest laureatką wielu nagród w ogólnopolskich i międzynarodowych konkursach fotograficznych. Przez lata udało jej się stworzyć własny, rozpoznawalny styl. Dzieci ze zdjęć Magdaleny są często dla odbiorców opowieścią o ich utraconym dzieciństwie. Same zdjęcia bezsprzecznie mają w sobie jakąś magię i tajemnicę – jakby były zbiorem opowieści z księgi baśni. Magdalena jak sama mawia: najważniejsze jest dla niej, by w portrecie zamknąć cząstkę duszy…

Skomentuj


Andrzej FETISH Frankowski

Andrzej Frankowski (2)

Andrzej Frankowski, Fetish, jeden z najbardziej znanych fotografów kobiecego ciała w Polsce. Swoim doświadczeniem i wyczuciem w kwestii tak delikatnej jak akt bije na głowę wielu, żeby nie napisać że wszystkich. Fotografia jest dla niego całym życiem, poświęca się jej bez reszty, a o jego poszukiwaniach i rozwoju najlepiej świadczą metamorfozy fotograficzne, często nie bez powodu głośno dyskutowane. Fetish przeszedł drogę od aktów krzyczących erotyzmem, przez nostalgiczne skulone w sobie kobiece ciała, anielice, fotografie reklamowe, sielskie krajobrazy, w które wplątuje nagie kobiece postacie.

Fotograf-myśliciel-rzeźbiarz – układa z ciała formy, które wcześniej tworzy w swojej głowie. Ciosa światłem. Fotografował lustrzanką cyfrową i w końcu powrócił do analogowej fotografii średnioformatowej. Uhonorowany w 2007 roku II miejscem oraz w 2010 I miejscem w konkursie Fotoerotica miesięcznika Playboy.

W 2013 wydał niezwykły album z fotografiami, który zachwycił setki osób swoją zawartością. Ze wstępu: „Romantyczne, ale i erotyczne; tak piękne, że aż nierzeczywiste, a jednocześnie pełne prawdy i nieudawanych emocji; mocne w wyrazie i równocześnie pełne delikatności – takie właśnie są zdjęcia Andrzeja Frankowskiego. Siła jego wyobraźni i wrażliwości zabiera nas w niepowtarzalną podróż po jego własnych poszukiwaniach świata, w którym czułby się dobrze i bezpiecznie. Zdjęcia Andrzeja są opowieścią mężczyzny o tęsknocie za spełnieniem i o kobiecie, która jest w stanie mu je zapewnić (…)

Nauczyciel, mentor, wizjoner. Zafascynowany mitologią pogańską, ezoteryczną treścią i symboliką. Swoją fotografią składa niewątpliwie hołd Kobiecie, a jego obrazy tchną bezwzględnym wyczuciem piękna, kształtu i kunsztem przełożenia ujmującej kobiecej natury w estetyczny porządek, który swoją naturalnością sięga ludzkich instynktów.

Strona Fetisha

Wywiad dla Szerokiego Kadru

Fan page Fetisha

1 komentarz


Aleksandra Hapka

DSC_0275mmejdwłosyfmałe

Aleksandra Hapka, niespodzianka naszych warsztatów. Do Złodziejewa przyjedzie wprost z Mediolanu, gdzie przebywała przez ostatni rok, pozując dla wielu tamtejszych agencji. Marcelina Oczkowska w 2008 roku za zdjęcia z jej udziałem zdobyła III nagrodę w konkursie Fotoerotica. Ola jest piękną kobietą o mądrych, przenikliwych oczach; o ciele w idealnych proporcjach. Mieszka w niej i dziewczynka, i kobieta. Mawia, że oddycha pozowaniem i coś w tym zaprawdę jest – przychodzi jej to z niesamowitą lekkością. Jest bardzo kreatywna, w lot odgaduje myśli fotografa. Ma zdolności aktorskie – przekazuje emocje i buduje pożądany klimat na sesji. Ola to ktoś więcej niż modelka – to Muza.

Skomentuj


Karol Kalinowski

5

Karol Kalinowski, Karolgrafik, grafik komputerowy z wykształcenia, freelancer, projektant i fotograf z wyboru. Ma na swoim koncie projekty dla takich firm jak Renault, Kompania Piwowarska, British American Tobacco, Quiosque.

Fascynują go możliwość jakie daje edycja cyfrowa fotografii. Wykorzystuje na tym polu swoją wiedzę graficzną, zdobytą w zawodzie designera, zarówno na potrzeby Internetu, jak i druku.

Zdradza tajniki edycji fotografii w aspekcie całego procesu edycyjnego. Jego praktyczne wskazówki oraz osobiste refleksje poparte wieloletnim doświadczeniem pozwolą przybliżyć sekrety retuszu, rekonstrukcji i workflow w fotografii cyfrowej.

Świetliste.pl » Artystyczna Fotografia Ślubna

Skomentuj


Sylwia Burzykowska

fot. Marcelina Oczkowska

Sylwia jest studentką budownictwa, wkrótce obroni tytułu magistra. Marzy jej się praca związana z ochroną zabytków. Ma umysł ścisły połączony z marzycielską duszą.

Sylwia to imię pochodzenia łacińskiego, od słowa silvius (leśny, dziki, żyjący w lesie). I z tym właśnie się utożsamia. Kocha naturę, jak mówi, w jej zaciszu czuje, że żyje, a w jej wcieleniu zapewne była kotem.

Sylwia przygodę z sesjami zdjęciowymi rozpoczęła  2 lata temu. Pozowanie stało się dla niej swego rodzaju areną, walką o podniesienie poczucia własnej wartości. Pozwoliło otworzyć się na ludzi i przezwyciężyć nieśmiałość. Aż trudno uwierzyć w te zwierzenia, widząc Sylwię i poznając ją jako niezwykle piękną, mądrą i nad swój wiek dojrzałą kobietę.

Współpracując z fotografami Sylwia poszukuje tajemniczości, naturalności, zmysłowości. To czego nie da się opisać słowami, a można wyrazić obrazem. Ulotność chwili. Z drugiej jednak strony uwielbia dosadność, abstrakcję, surrealizm, który odnajduje np w twórczości Zdzisława Beksińskiego.

Sylwia, co muszę dodać jako organizator i fotograf jest osobą niezwykle zdyscyplinowaną, sumienną, samodzielną – współpraca z taką modelką pozwala zapomnieć o sprawach organizacyjnych i skupić się już tylko na opowiadaniu wspólnej historii….

Skomentuj


Jacek Batkowski

jacek batk sd

Jacek Batkowski, najbardziej tajemniczy, choć najbardziej rozgadamy i wielce doświadczony fotograf-wykładowca naszych warsztatów. Pasjonat, freelancer. Wielki autorytet nie tylko w kujawsko-pomorskim. Przemierza z nikonem d3 świat, by uwieczniać piękno, mimo że najczęściej ćwiczy na córce. Świetny portrecista, który potrafi odsłonić blask kobiety jak mało kto. Jacka trzeba posłuchać i móc z nim pofotografować.

1 komentarz


Angelika Gembiak

fot. Bartek Wierzbicki

Zawsze marzyło mi się, by popełnić zdjęcia z baletnicą. Jest w tych tancerkach coś niezwykle kobiecego, eterycznego, efemerycznego, subtelnego. Spełniłam to fotograficzne marzenie nie tylko dla siebie, ale i dla całej rzeszy uczestników warsztatów w Złodziejewie i ich Absolwentów.

Długo szukałam kobiety, która  byłaby zarówno piękną tancerką, jak i mądrą, szlachetną kobietą. Znalazłam istotę idealnie wpasowaną w ten opis.

Angelika urodziła się w 1988 w Gdańsku. Jest absolwentką (2007 r.) tamtejszej Ogólnokształcącej Szkoły Baletowej.

W latach 2007-2009  zatrudniona była w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej w Warszawie.

Od 2011 r. jest solistką Baletu w Operze Nova w Bydgoszczy.

Skomentuj


Anna Sroka

IMG_6385sdsnjddddxokdkmmałe

Anna Sroka, najmłodsza spośród naszych modelek i jak przystało na tak młodą osobę najbardziej delikatna i subtelna. Oaza spokoju z burzą długich ognistych włosów oraz z tysiącem piegów na twarzy.

Nie sposób tu nie wspomnieć, że Anna jest odkryciem Złodziejewa i Złodziejki. To od czasów pozowania na tychże warsztatach stała się rozpoznawalną w świecie fotografów modelką, stąd trafiła na chwilę do agencji ML i z wielką częstotliwością zaczęła pozować na sesjach artystycznych i komercyjnych.

Charakterystyczna, piękna, mocna twarz idealna do portretów. Ania jako osoba ujmuje klasą, dobrym wychowaniem – przejawia się to też w jej sposobie pozowania – bez chaotycznych, dzikich ruchów, bez kokieterii i skupiania się na siłę na ukazaniu jej własnego piękna stara się podążyć za wizją fotografa i jej sprostać, a trzeba podkreślić, że przychodzi jej to z niezwykłą łatwością.

http://www.maxmodels.pl/sroken.html

Skomentuj


Beata Banach

Beata Banach prowadzący (

Beata Banach to nasza królowa koloru. To artystyczna dusza niemalże od urodzenia. Talenty do wszelkich sztuk przejawiała już od dziecka:  śpiew w chórze i w zespole wokalnym, plastyka, gra na gitarze oraz ogólnie pojmowane zajęcia techniczne – szycie, dzierganie, konstruowanie, projektowanie odzieży.

Jej przygoda z fotografią zaczęła się w podstawówce od zabawy fotografią czarno-białą i ciągnęła się do liceum. W tym czasie buszowała także w ciemni fotograficznej. Naturalną kolejnością była domowa fotografia dziecięca i rodzinna. Jednak prawdziwa przygoda z fotografią zaczęła się od podróżowania po świecie, bywania na forum fotograficznym gdzie publikowała swoje foty i uczyła się jak je doskonalić oraz oczywiście od czasu bywania na warsztatach w Złodziejewie,dzięki którym jak sama mówi jej miłość do fotografii rozkwitła w pełni i dopiero tutaj nauczyła się patrzenia na fotografię sercem, a nie samą techniką. Duży wpływ na jej wrażliwość i postrzeganie kolorów, komponowanie ich, miały podróże. Zwiedziła wiele fantastycznych miejsc na świecie od klimatów rajskich, palmowych aż po arktyczne, połowę z nich jako załogant jachtu dalekomorskiego. Brała udział w arktycznej wyprawie podczas której opłynęłam Spitsbergen. Skłonności do zarządzania ludźmi ;)   tak pokierowały jej losem, że od 20 lat pracuje jako nauczyciel i ciało pedagogiczne z niej naprawdę dobre i doświadczone, co może mieć wpływ na jakość prowadzonych przez nią warsztatów.

Skomentuj


Agnieszka Lorek

Constellation of imagination

Agnieszka Lorek – kobieta „renesansu”, kobieta nieoczywista, jakby nie z tego świata, nie z tej rzeczywistości – potwierdza to każdy, kto zetknął się z nią choćby raz w życiu. Aurę poetyckości, artyzmu i nastrojowości roztacza wokół siebie nawet gdy tylko oddycha. Żyje sztuką (w szerokim pojęciu) odkąd urodziła się  trzynastego stycznia 1978 roku w Sosnowcu. Skończyła szkołę muzyczną klasy fortepianu. Poza fotografią Agnieszka wyraża siebie także przez muzykę – nie tylko gra i śpiewa, ale także komponuje i pisze słowa piosenek. Jest gruntownie wykształcona w duchu humanistycznym: studiowała filozofię na Uniwersytecie Śląskim. Pisała w przeszłości felietony, żeby było ciekawiej i znów nie tak typowo –  pod męskim pseudonimem J. Jej prace podejmowały problemy socjologiczne i psychologiczne. Ale uwaga – to nie koniec – jak skromnie w rozmowie ze mną wspomniała: „Zebrałam też trochę nagród w życiu z powodu mojej pasji do malarstwa”…. I jak tu jej nie kochać?

Talent malarski – wyczucie światła i koloru widać w każdej jej fotografii, w każdym kadrze. Agnieszka po mistrzowsku tworzy nastrój nie tylko dzięki wydobytym emocjom fotografowanych postaci, ale także zestawiając ze sobą kolory właśnie oraz materiały i tekstury, dobierając baśniowe scenerie. Jej zdjęcia są tak fascynujące i wciągające, że słychać w nich szum wody, wiatru, ale także muzykę. Nieustannie inspiruje ją W. A. Mozart – to dla niej klucz do świata, w którym chciałaby zamieszkać na zawsze. Pociąga ją też mistycyzm i wolnomyślicielstwo. Kocha się w antynomiach. Jej fotografie mają klimat zamierzchłych wieków – trochę średniowiecza, trochę epoki wiktoriańskiej – czuć w tym pewną nostalgię i duszenie się w czasach współczesnych, co znamienne jest dla wrażliwych jednostek, nie potrafiących godzić się z rzeczywistością taką, jaka jest – czyli brudną, szarą i okrutną. Fotografia Agnieszki to próba odnalezienia, wykreowania alternatywnego świata, w którym artystka czułaby się bezpiecznie. A my, oglądając jej zdjęcia, także chcemy być w tym jej świecie obecni. Spotkanie z Agnieszką w Złodziejewie to sposobność do wkroczenia w ów piękny i tajemniczy świat…

Ale to nie koniec niespodzianek w jej biografii – Agnieszka Lorek dołączyła już do grona sławnych fotografek takich jak Sarah Moon, czy Ellen von Unwerth, ponieważ podobnie jak one, zanim zaczęła fotografować, byłą modelką – od czternastego roku życia chodziła na wybiegach w wielu krajach Europy.

Skomentuj


Radosław Pujan

fot. Radosław Pujan
Urodzony w Poznaniu 8 marca 1978, być może właśnie z datą urodzenia związana jest miłość, fascynacja i szacunek Radka do kobiet…
Według niego kobieta to niedoścignione dzieło sztuki, dlatego oczywiście to ona  jest głównym tematem jego zdjęć. Mimo że Radek chodzi z głową w chmurach,  udaje mu się przywiązywać wagę do detali, które zgodnie z zasadą „diabeł tkwi w szczegółach” sprawiają, iż jego fotografie są kompletne – zaplanowane od początku do końca, od kompozycji, przez światło po scenerię. A skoro jesteśmy już przy scenerii – oglądając zdjęcia Radka dostrzeżemy jego kolejną fascynację – podróże. Tłem do zmysłowych, rozedrganych sytuacji, scen, w których wyczuwamy napięcie (nie tylko erotyczne), które wyglądają jak kadry dobrego filmu, są często salony oddychające przeszłością, wąskie, stare uliczki nadmorskich miasteczek, miejsca do których tęsknią artystyczne dusze.
Sentyment do starych miast ma początek być może  w Krakowie, gdzie Pujan mieszkał i gdzie poznał magię analoga, któremu jest niemalże bezgranicznie wierny, ponieważ to dzięki niemu nauczył się robić zdjęcia zupełnie inaczej – z dbałością o każdy element. Radek mieszkał w Brukseli, potem we Francji, teraz znów w Brukseli.  To niezapuszczanie korzeni oraz podróże wzbogacają go, uwrażliwiają i pobudzają jego wyobraźnię.
Jego zdjęcia wiszą w jednej z brukselskich galerii. Jest zwycięzcą najważniejszego konkursu aktu w Polsce – Fotoerotica 2011, finalistą Hasselblad master.
Ale przede wszystkim Radek jest skromnym człowiekiem, który pomimo niezaprzeczalnym talentom, i jakby na przekór sukcesom, nie życzy sobie, by spotkanie z nim nazywało się warsztatami, a plenerem, bo najzwyczajniej w świecie największą radość czerpie z fotografowania, a nie z mówienia o fotografii … :)
Skomentuj