Miesięczne archiwum: Maj 2016

Joanna Appelt Trybuła

Joanna Appelt Trybuła, Lat 35, obecnie mieszkam: Anglia (Aylesbury),  a czym się zajmuję..no cóż obecnie głównie etat: mama ;)

Jeszcze raz dziękuję za to, że mogłam u Ciebie gościć i dzięki temu tak wiele teraz dzieje się w mojej głowie :D
Skomentuj


Weekendy z mistrzami: Iwona Podlasińska „Tu jesteś w niebie”

Zapraszamy Was do nieba. Krainy wiecznej szczęśliwości – do krainy beztroskiego dzieciństwa.

Iwona Podlasińska jest matką, która odkryła w sobie talent, fotografując swoje dzieci. Fotografuje je w ich naturalnym otoczeniu, w ich środowisku. Jej zdjęcia nazwałabym artystycznym reportażem. Bawiące się dzieci  dostają niezwykłą oprawę barw i światła.

Iwona jakiś czas temu postanowiła dzielić się tym, co kocha i zaczęła pokazywać zdjęcia  w sieci. Szybko zostały one docenione na całym świecie.  Dziś Iwona otwiera przed nami drzwi własnego świata jeszcze bardziej i zamierza odkryć tajemnice warsztatowe.

Zapewne nie da się nauczyć innych czułości, ale być może uda się nam nią zarazić. Jeśli przypomnicie sobie jak to jest być szczęśliwym dzieckiem, stać Was będzie na stworzenie przestrzeni dla kadrów z miłości, a reszta? – o reszcie opowie Wam Iwona.

Dla kogo warsztaty są dedykowane?

  • Dla wszystkich fotografów – zarówno zupełnych amatorów, jak i profesjonalistów, którzy szukają inspiracji,
  • dla rodziców, którzy pragną w wyjątkowy sposób fotografować swoje dzieci,
  • dla fotografów zamierzających komercyjnie wykonywać sesje dziecięce niebanalne, bo zawierające treść i emocje,
  • indywidualnie podchodzimy do każdego uczestnika, każdy indywidualnie pod okiem prowadzącego będzie miał okazję pracować z modelką, a także uzyska porady tylko dla niego o swoich mocnych i słabych stronach.
fot. Iwona Podlasińska
fot. Iwona Podlasińska

Skomentuj


Weekendy z mistrzami: Damian Drewniak „Dogoń swoje marzenia”

Przed Wami warsztaty z Damianem Drewniakiem, fotografem, który jeszcze rok temu był w miejscu, w którym być może jesteś Ty… Kochał fotografię. Chciał żyć z niej i dla niej, ale stanął przed ścianą, potrzebował impulsu. Wybrał się do Złodziejewa na spotkanie ze swoim mistrzem. Ściana zniknęła, a jego zdjęcia są  rozpoznawalne w stylu i znane już prawie wszystkim miłośnikom fotografii.

Spotkanie z kimś, kto pomimo swojej niezwykłości i posiadanemu talentowi jest zwyczajnym chłopakiem, który się nie wywyższa i najzwyczajniej w świecie CHCE dzielić się swoją wiedzą, doświadczeniem i wrażliwością jest doskonałą propozycją dla tych, którzy obawiają się prowadzących z zadartym nosem – zapewniam Was – pokochacie Damiana za serce na dłoni, tak jak i ja go pokochałam.

Skomentuj


Spotkania, które przechodzą do historii: Tomasz Tomaszewski

Tomasz Tomaszewski – tego nazwiska nie trzeba przedstawiać żadnemu szanującemu siebie, tradycję i historię fotografowi. To jeden z najbardziej uznanych na świecie polskich współczesnych fotografów.

Tym spotkaniem chciałabym zainicjować cykl spotkań w Złodziejewie z osobami, które są wizytówką polskiej fotografii.

fot. Tomasz Tomaszewski
fot. Tomasz Tomaszewski

» zobacz więcej

Skomentuj


Master class :: Margarita Kareva „Alternatywne rzeczywistości”

Od zawsze gdy pytano mnie, gdzie szukać inspiracji, u jakich fotografów, odpowiadałam, że w Rosji, u rosyjskich twórców… Rosjanie pozbawieni są afektacji, megalomanii i patosu charakterystycznego dla nas Polaków, zdaje się, że w ich duszy więcej jest prostoty i szczerości. Rosyjskiej duszy nieobce są chaotyczne pogańskie żywioły, ale i pragnienie Absolutu. Być może dzięki tej dwoistości we wszelkich rosyjskich tworach artystycznych każdy baczny obserwator zauważy otwartość na naturę człowieka, wiele pierwiastków zmysłowych, dotykających emocje i pragnienia, ale i coś ponad tym wszystkim.

Margarita Kareva, którą udało mi się zaprosić do Złodziejewa, zdaje się być bardzo głęboko zakorzeniona w rosyjskiej tradycji. Jej fotografia to komplilacja legend, baśni, mitów jej kraju, a także książek fantasy, które ona uwielbia. Fotografie te przenoszą nas w inne światy…

fot. Margarita Kareva
fot. Margarita Kareva

Skomentuj


Marek Stańczak

Nadstaw swych uszu słuchaczu chciwy,
coś wszystko słyszał już, tak Ci się zdaje.
Opowiem Tobie o miejscu dziwnym.
Chętnyś? Zaczynam. Niech baśń się baje.

Pośród łąk złotych, opodal Szubina
mieści się mała, cicha mieścina.
Nazwała Zalesiem ją gawiedź miła,
ongi zapewne za lasem była.
Stojąc chałupą przeciw jego krańcom
dawała schronienie swoim mieszkańcom.
A może było zupełnie inaczej?
Wiedząc, że myśli człowiecze raczej
mają skłonności wędrować niedbale,
owego lasu nie było wcale?

Zbyteczne wszakże są gdybania moje,
ważne, że w sercu mieściny tej stoi
pałac… jak pałac, bardzo szykowny.
Zdobną fasadę ma, całkiem gustowny
ganek, pokoje wręcz okazałe,
bogate w rzędy opasek całe
oraz rozety niezwykle zdobne
sufity, ściany sufitom podobne,
oraz, o czym zapewne nie wiecie,
ma suterenę najlepszą w świecie.
W jej pomieszczeniach – klnę się jakem żywy -
miejsce swe mają najdziwniejsze dziwy.
Schodzą się tam grupy dziwaków całe
wiedzę łaknące czerpać z zapałem
od innych cudnych jegomościów, co to
dzielą się swoją wiedzą z ochotą.
I tak rozprawiają i opowiadają,
a kiedy już się dość nagadają,
przez wąskie światło wejściowych drzwiczek
zwiewnie wpływają tłumy księżniczek.
A każda piękna, strojna, powabna,
makijaż, strój i fryzura zgrabna.
Na taki efekt – trudom ich chwała! -
magików grupa pracuje cała.
Po ochach, achach i słowach zachwytu,
spiesznie się wszyscy do parku udają,
by, zanim słońce sięgnie zenitu,
wśród drzew się skryć tą jakże liczną zgrają.

I zlewej pstryk! I z prawej pstryk!
Kadr za kadrem tworzą w mig.

Nad całą gromadą tą trzyma pieczę,
całkiem zaradnie, przecież nie zaprzeczę,
panna, co ma na głowie bez liku,
conajmniej dwieście, warkoczyków.
Niech Cię nie zwiedzie jej chmurne czoło,
ona naturę ma bardzo wesołą,
a czoło chmurzy bowiem wciąż zerka,
jaki kadr by tu skraść. Taka Złodziejka!
No, a że kadry kradnie przepiękne,
toteż kradzież wychodzi jej z wdziękiem.

Skąd wiem to wszystko? Bowiem tam byłem!
Patrzyłem, jadłem, spałem i piłem.
Po parku nawet spacerowałem,
na koniec zaś piękne kubki dostałem.

Jeśli nie wierzysz, nic bardziej prostego!
Sam udaj się do pałacu tego,
najelpiej wraz ze swoim aparatem,
a może wrócisz z lepszym warsztatem.

.. a co do kubków, wierz lub nie wierz wcale,
herbata smakuje w nich wręcz wspaniale!

Skomentuj


Dagmara Śniegoń

Dagmara Sniegoń, 38 lat, Kreta/Heraklion, prowadzę z mężem hotel

ABC fotografowania

Marcelina….. dziękuję bardzo za wspaniały czas u Ciebie:)))

Stworzyłaś niesamowite, magiczne miejsce…. pachnące ciszą, pięknem, wrażliwością i…. magnolią :) )
wiem, ze wrócę…. wrócę, aby Ciebie bliżej poznać!!!

Skomentuj


Lucyna Konecka Sreberska

Lucyna Konecka Sreberska, Kwidzyn, Mam 31 lat i jestem uzależniona, od fotografii i miejsca, gdzie krzyżują się drogi  wielu ludzi z pasją. Można by rzec, że wszystkie drogi prowadzą do Złodziejewa ;) Jest to miejsce, gdzie nie tylko można uczyć się od najlepszych, przede wszystkim jest wypełnione ciepłą i domową, twórczą atmosferą. Jest to miejsce, które w sobie tylko znany sposób przyciąga tłumy pasjonatów,  pozytywnych szaleńców otwartych na innych ludzi. Marcelino, udało Ci się stworzyć coś wyjątkowego. Gratuluję i do zobaczenia  <3

Skomentuj


Agnieszka Żakiewicz

Agnieszka Zakiewicz, Agnieszka 35 lat,  mieszkam w Szwecji, pracuje w biurze i duzo podrozuje.

Warsztaty: Twórcze wczasy, Arkadia dzieciństwa, Postprodukcja

Dojechalam wlasnie do domu i chcialam tak na szybko jeszcze , na goraco poki emocje nie opadly powiedziec ci ze bylo super ! Takie totalne oderwanie normalego swiata , swietni nauczyciele , wspaniala atmosfera i czuje ze mam glowe pelna pomyslow ! Spojrzalam na fotografie w zupelnie inny sposob :) , bardzo duzo sie nauczylam ale duzo jeszcze nie umiem i mam nadzieje ze jeszcze do Ciebie wroce !

Musze ci jeszcze napisac ze bylo kilka momentow kiedy sie bardzo wzruszylam , nie jakis specjalnych ale tak po prostu…

Kazdy fotograf to wspaniala , zupelnie inna osoba ktora dzielila sie wiedza i dobra energia. Uwielbiam otwartych ludzi i takich wlasnie moglam spotkac w Twoim Zlodziejewie.

Marcelinka udalo ci sie stworzyc niepowtarzalne miejsce ! dziekuje !! <3

I jeszcze pozdrawiam wszystkie Panie z kuchni oraz nasze wspaniale modelki !

Buziaki !

/Aga

Skomentuj


Agnieszka Mlicka

Agnieszka Mlicka

36 lat, Bydgoszcz, grafik i fotograf przyrodniczy..

Marcelina … może i będzie, że kadzę, ale jak to ktoś mądry kiedyś powiedział „odpowiadam za to co powiedziałam, ale nie za to jak ktoś to zinterpretuje Emotikon wink”: szczerze podziwiam Twoją moc sprawczą, siłę i determinację. Twoje Złodziejewo to górna półka w rozwijaniu pasji i tworzeniu piękna. I jedyne z tak przepyszną, zdrową, domową kuchnią. Jakość w każdym szczególe. Jak wyszlifowany diament <3

Skomentuj


Natalia Kaszuba

Natalia Kaszuba, 29 lat, Jaworzno, pracuję jako marketing manager
Postprodukcja z elementami projektowania graficznego
Powoli dochodzę do siebie po cudownym weekendzie. :) Chciałam Tobie, Karolowi oraz wszystkim osobom zaangażowanym serdecznie podziękować za cudowne, pełne inspiracji chwile, których doświadczyłam w tym niesamowitym miejscu. Moje oczekiwania przed wyjazdem były dość sprecyzowane -– chciałam dowiedzieć się zarówno konkretnie interesujących mnie rzeczy oraz tego, w jaki sposób przelać wizję z mojej głowy na fotografię. Karol w prawdziwie profesjonalny, pełen spokoju i cierpliwości sposób dzielił się swoją niesamowitą wiedzą z nami. Ogromnie się cieszę, że trafiłam pod jego skrzydła w tak cudownym miejscu. Otworzył mi oczy na wiele aspektów dotyczących nie tylko obróbki, ale też zasad fotografowania – podczas skrupulatnego wybierania tych najlepszych ujęć z naszej sesji ze zjawiskową Kasią! Czuję, że wykorzystałam każdą sekundę tam spędzoną w możliwie najlepszy sposób.
Dziękuję! :)
Był to mój pierwszy raz, ale wiem, że nie ostatni. Już wypatruję kolejnych warsztatów w magicznym Złodziejewie. Czy to normalne, że już tęsknię za tym miejscem? :)
Skomentuj


Grzegorz Szpak

Grzegorz Szpak, mam 28 lat i mieszkam w Londynie. Zawodowo zajmuję się drukiem cyfrowym.
Jedna z moich najlepszych decyzji w życiu to udział w warsztatach Twórcze Wczasy.
„Stęsknić się za domem przebywając tydzień po za nim to zrozumiałe, stęsknić się za miejscem w którym było się niespełna tydzień to magia. Wspaniałe miejsce, cudowni ludzie. Polecam wszystkim, naprawdę nie ma się nad czym zastanawiać. Ja tam jeszcze napewno wrócę”
W dzisiejszych czasch w internecie można znaleźć wszystko, jest to nie zliczone źródło informacji i pewnie jak dla wielu tak też i dla mnie źródło, z którego czerpałem wiedzę na temat fotografii, aby móc się rozwijać w tej dziedzinie. Jednak przychodzi taki czas, że nie zależnie od ilości wiedzy teoretycznej człowiek napotyka mur przez który sam się nie przebije. Tak też było w moim przypadku, dlatego postanowiłem wybrać się na warsztaty fotograficzne aby mieć możliwość podpatrzenia jak pracują bardziej doświadczeni i profesjonalni fotografowie. To co mnie spotkało przekroczyło moje najśmielsze oczekiwania. W skrócie i obrazowo ujmując nie tylko przebiłem mur który miałem przed sobą, ale też przeskoczyłem go dwa razy, obiegłem go do okoła co najmniej trzy razy, a na następnie stanęły przede mną wrota pełne możliwości. Myślę że efekty moich prac od tego momentu będą mówiły same za siebie. Dlatego z całego serca chciałem podziękować Marcelinie Oczkowskiej, Jackowi Batkowskiemu, Magdalenie Russockiej, Beacie Banach, Antoninie Dolani, KArolowi Kalinowskiemu, Zbyszkowi Filipiakowi, Markowi Nikodemowi. Jesteście wspaniałymi fotografami i jeszcze wspanialszymi ludźmi. Dziękuje za wszystko czego się od Was nauczyłem, był to również wielki zaszczyt pracować z Wami. Dziękuje również wszystkim modelkom za cierpliwość i wytrwałość. Pozdrawiam i mam nadzieje że do zobaczenia.
Skomentuj


Łukasz Marcnikowski

Lukasz Marcinkowski, 34 lata, zamieszkały w Bath Uk, kucharz

Twórcze wczasy

Chciałbym podziękować Marcelina Oczkowska za organizacje wspaniałych wczasów fotograficznych w Zlodziejewie.

„Wiele dróg jedna pasja” – mega ekipa, wspaniałe jedzenie,  piękne miejsce, które otwiera oczy na świat fotografii.

Skomentuj


Anna Perczyńska

Anna Perczyńska, 36 lat, mieszkam w Monachium i zajmuję się póki co niczym (bo się przenieśliśmy z Irlandii do Niemiec, więc uczę się języka i szukam pracy). W Irlandii pracowałam firmie paliwowej i nadzorowałam budowę i projektowanie dla nich stacji i sklepów. Taki lider do spraw rozwoju – podobno:)
Witaj Marcelino,
nie miałam jeszcze okazji, żeby napisać do Ciebie i podziękować za miło spędzony urlop.
„Miło” nie jest chyba najlepszym słowem, do tego co zyskałam w swojej duszy dzięki miejscu, które stworzyłaś i klimatowi tam panującemu.
W okresie zawiechy życiowej, dostałam cudowny prezent od bliskich i Pana Boga, że mogłam spędzić czas w pięknym miejscu, z nowymi, ciekawymi,  pełnymi pasji i wigoru ludźmi.
Dziękuję raz jeszcze. Już szukam w kalendarzu kolejnych dni, kiedy będę mogła wrócić do Złodziejewa:).
W załączniku, przesyłam kilka fotek do opinii – weź proszę pod uwagę, że naprawdę jestem amatorem – amatorów, pomimo że aparat leżał długo w szafie i Tomek z moim mężem gonili mnie do roboty.
Pozdrawiam i mam nadzieję, do niedługiego zobaczenia.
Skomentuj


Mariusz Tomaszewski

Mariusz Tomaszewski, lat 39, Złotów, zawodowo dyrektor HR, prywatnie (z zamiłowania) coach/trener.
Warsztat bardzo mi się podobał. Już Karolowi podczas szkolenia mówiłem, że pierwszego wieczoru dowiedziałem się i nauczyłem więcej, niż podczas czterodniowych warsztatów w konkurencyjnej firmie w zeszłym roku. :)
Jestem pewien że jeszcze wrócę do Złodziejewa. Muszę tylko nabrać trochę praktyki, bo podobno nawet najlepsza i najlepiej podana wiedza nie wdrożona w praktykę jest bezużyteczna.
Najbardziej ujęły mnie: wysoki poziom merytoryczny szkolenia, gościnność organizatorów, praktyczny charakter warsztatów, klimat miejsca, modelka i oczywiście wyśmienita kuchnia.
Skomentuj