Miesięczne archiwum: Grudzień 2015

Aldona Dubas i Thomas Tomiczek

Aldona Dubas i Thomas Tomiczek, Szczecin

Dziękuję za:

-miłe słowa

-cudowną atmosferę,

-zaskakujący luksusowy catering

-wspaniałą akomodację z niezwykłymi wnętrzami

-I niesamowitą możliwość poznania ciekwych ludzi, I przede wszystkim Ciebie

Cóż musiałam to wszystko aż wyliczyć w liście tyowo administracyjny sposób, ale nie zmieściłobymi się to wszystko w jednym zdaniu J cóż wiszą widocznie przez całe życie groźnie słowa polonistek.

Thomas również dziękuje, prosił mi zeby przekazać, że nie jest tak jak mówiłaś (e tam taki sobie wiejski pałacyk) ale faktycznie (co najmniej) niecodzienne miejsce. Byliśmy zaskoczeni o ile Warsztaty I cały pobyt przekroczyły nasze oczekiwania.

Skomentuj


Ela Frączkowska

Ela Frączkowska, 38 Cardiff, UK nauczycielka angielskiego w tutejszej szkole średniej

Czary i gusła Marty Voodicy Ciosek

Proszę państwa, na zdjęcia Marty wystarczy rzucić okiem, by przekonać się jak bardzo wrażliwa jest na piękno i jak je potrafi pokazać. Ja gdy tylko zobaczyłam je poraz pierwszy, dobrze wiedziałam, że zrobię bardzo wiele, żeby się z nią spotkać i czegoś od niej nauczyć. Marta jest przewspaniałą osobą  i na luzie daje z siebie wszystko. Pokazuje jak cudownie ukłądać ciało modelek, przepięknie dobiera stylizacje oraz cierpliwie tłumaczy co rabi w fotoszopie. Ja na warsztaty z nią chętnie wybiorą
się ponownie. A Złodziejewo ciągnie tak mocno do siebie, że nigdzie indziej to nie nastąpi. Przecudnowne miejsce, wspaniała warsztaty i przepiękne wspomnienia. Dziękuję.

Skomentuj


Ela Frączkowska

Ela Frączkowska, 38 Cardiff, UK nauczycielka angielskiego w tutejszej szkole średniej
Postprodukcja dla fotografujących z Karolem Kalinowskim

To jest to, co potrzebne jest każdemu poważnie podchodzącemu do fotografii. Nie ma czarów, bez fotoszopowania nie da się zaistnieć. I to właśnie ‘na Karola’, który zarywa noce i odpowiadna na pytania warsztatowiczów do 3 nad ranem, trzeba przyjechać do Marcelinowego Grodu – Złodziejewa. Jeśli dodam, że Karol ma ogromne pokłady cierpliwość, wiedzy (którą potrawi przekazać) i sympatyczności oraz to, że żeby w tych warsztatach uczestniczyć pokonałam ponad 1700 km i że chętnie przylecę jeszcze raz
na zaawansowane zajęcia właśnie z nim, to chyba nikt nie powinien się dwa razy zastanawiać co ze swoim czasem zrobić jeśli fotoszopa jeszcze nie ‘dźwiga’. Jeśli lubicie piękne wnętrza, leśne tereny i przepryszne jedzenie, to rezerwujcie miejsca na kursie już teraz – nie ma na co czekać.

Skomentuj


Matt Rutkowski

Matt Rutkowski, 31 lat, Poznań, dyrektor handlowy w korporacji działającej w obszarze IT

Warsztaty „Postrprodukcja” oraz „Wszystkie kolory Beaty Banach”

Chciałbym  pochwalić Karola Kalinowskiego i Beatę Banach. Wspaniała ekipa, bardzo inspirujące osobowości. Obiecywałem sobie, że napiszę kilka słów niemniej obowiązki skutecznie mnie od tego odciągały. Od jakiegoś dłuższego czasu mail przeleżał w katalogu „robocze”.

Zaczęło się od warsztatów z Karolem. Dzięki temu, że rozmawialiśmy o wielu tematach nabrałem innego spojrzenia. Karol jest genialnym nauczycielem. Poświęcił wiele czasu abyśmy mogli płynnie poruszać się po meandrach fotografii ślubnej. W każdego uczestnika wpompował niesamowitą ilość energii.

Potem warsztaty z Beatą Banach. Extraordynaryjne kolory w zdjęciach prowadzącej dają do myślenia, ponadto opowiadają ciekawe historie. Nabrałem większej świadomości. Podczas spotkania poruszyliśmy wiele tematów, które otwierają  inną perspektywę na warsztat fotograficzny.

Przekaz na warsztatach wychodzi daleko poza ramy w jakich uczestnicy poruszają się podczas swoich zmagań z fotografią co jest niesamowitym bodźcem do dalszego rozwoju. W rzeczywistości nasyconej migającą papką obrazów trudno odnaleźć właściwe miejsce dla siebie. Złodziejewo stało się dla mnie nie tylko miejscem spotkań twórczych, ale swego rodzaju ośrodkiem myśli oraz czynu fotograficznego mający niepowtarzalny charakter dzięki ciekawym osobom.

Pozdrawiam,
Matt Rutkowski

Skomentuj


Izabela Sapuła

Iza Sapuła, mieszkam to tu to tam. Z zawodu psycholog, z porywu duszy podróżnik i fotograf.

Warsztaty – Master Class Anka Zhuravleva

Od dawna bardzo chciałam pojechać na warsztaty z Anką i czekałam na nie ponad rok. Kiedy już znane były terminy wszystko wskazywało na to, że niestety moje wyjazdowe plany i zobowiązania uniemożliwią mi to. Los jednak chciał abym spotkała się z Anką i na krótko przed warsztatami  ciąg zdarzeń sprawił, że marzenie stało się realne.

Jadąc na warsztaty zastanawiałam się jaka jest Anka, miałam nawet trochę obaw – takich jakie miewa się przed spotkaniem z kimś kogo prace się podziwia. Kiedy po raz pierwszy spojrzałam w jej duże oczy wiedziałam, że jestem tu gdzie powinnam być.

Anka to niezwykle wymagający „nauczyciel”, pedantycznie wręcz perfekcyjny, doskonale zorganizowany, asertywny i nieziemsko kreatywny. Na warsztaty przyjechałam po wiedzę i dostałam potężną jej dawkę. Anka niczego nie ukrywa, dzieli się wszystkim co wie i odpowiada na każde pytanie. Kiedy prosisz Anke  o ocenę własnych zdjęć musisz się liczyć z tym, że wobec Ciebie będzie tak samo wymagająca jak wobec siebie. Jestem jednak pod wrażeniem trafności jej spostrzeżeń. Widząc zaledwie kilka moich prac trafiała w sedno mówiąc nad czym powinnam skupiać swoją uwagę. Anka bardzo poważnie traktuje swoich uczniów. Kiedy kolejnego dnia pracowaliśmy „jeden na jeden” byłam pod wrażeniem tego, że Anka pamiętała moje zdjęcia z poprzedniego dnia, wracała do niech i odwoływała się dając mi wskazówki do dalszej pracy.

Dwa dni warsztatów to niewiele ale wystarczająco dużo aby oprócz wymagającego nauczyciela zobaczyć w Ance wrażliwą istotę, czasami szczerze roześmianą, czasami zatopioną gdzieś głęboko w sobie. Do dziś wspominam chwile spędzone z Anką. Patrzę na jej zdjęcia i zastanawiam się czy  poruszają mnie emocje Anki zakodowane w obrazie czy moje uczucia, które ten obraz uruchamia. A może i jedno i drugie…..

Marcelino, jak zawsze dziękuje za to co robisz i tym razem za możliwość spotkania z Anką. Losowi  dziękuję za to, że umożliwia mi spełnianie marzeń a Ance, za każdą wskazówkę i każdą chwilę wspólnej pracy. Jak zawsze w Złodziejewie spotkałam cudownych ludzi, którzy  z szeroko otwartymi oczami patrzą na świat i dzielą się swoją pasją. Dziękuje im za to, że byli i wierzę, że jeszcze się spotkamy ☺.

Skomentuj