Miesięczne archiwum: Wrzesień 2014

Maura Ładosz

Maura Ładosz, mieszkam w Krzeptowie (pod Wrocławiem), 34 lata, scenarzystka z zawodu

Warsztaty z Magdaleną Berny, z Anką Zhuravlevą

W życiu przede wszystkim kieruję się intuicją, a ta – nieomylna – od momentu, w którym przepadłam w ramionach fotografii, szeptała mi do ucha „Złodziejewo… Złodziejewo…”. Nie dotarłam tu od razu, los chciał, bym trochę sobie na to poczekała, bo za pierwszym razem dopiero w sierpniu tego roku na warsztaty z Anką Zhuravlevą. Cóż mogę powiedzieć, obcowanie z fotografią Anki to niezwykle inspirujące doznania, ale osobiste spotkanie z tak charyzmatyczną kobietą, to coś niezwykłego. Trzeba to przeżyć, skonfrontować się z Jej spojrzeniem i wrażliwością. Gorąco polecam.
Jednak prawdziwej Iluminacji, i to przez wielkie „I”! doznałam za sprawą Magdaleny Berny. Moja intuicja mnie jak zwykle nie zawiodła. Już przed wyjazdem czułam, że po prostu muszę się z Magdaleną spotkać, choć oczywiście w żaden racjonalny sposób nie mogłam tego sobie wytłumaczyć. Nie będę oryginalna, jeśli powiem, że fotografia Magdy mówi do nas czystą magią. Magią niezwykłej zwyczajności, czegoś nieuchwytnego, co zostaje pod powiekami i w duszy. Możliwość wspólnego fotografowania, kreowania własnej baśni, odkrywania, że lubimy te same rzeczy, że poruszają nas te same motywy, że śnimy podobnie na jawie, to cudowny prezent od losu. Jeśli dodać do tego niezwykłość Złodziejewa – z jego plenerami i jedynymi w swoim rodzaju zakamarkami, o samej Marcelinie nie wspominając (która jak zwykle ma baczenie na to, by uczestnicy byli „zaopiekowani” pod każdym względem i w wielkim komforcie mogli oddać się  fotografowaniu całą duszą i ciałem) to mamy warsztaty IDEALNE. I jedyne, co mogę jeszcze powiedzieć, to… że ja tu na pewno wrócę nie raz. Już nie mogę się doczekać.

serdeczności
Maura Ładosz

1 komentarz


Urszula Stolarczyk

Urszula z Wrocławia – uczestniczka  warsztatów fotografii ślubnej

Czasem marzysz, aby powrócić w miejsce które Ci się szczególnie spodobało …. to właśnie takim miejscem jest Pałacyk w Złodziejewie. Czar miejsca, cudni ludzie z pasją do fotografii , życzliwi i profesjonalni modele i modelki, a jedzenie wspaniałe ;-) . Jednak jak na to nie patrzeć kilka dni wypełnione po brzegi ciężką pracą. Było cudnie.

Dziękuję Ci Marcelino i do zobaczenia ;-)

Urszula Stolarczyk
Skomentuj


Ela Frączkowska

Ela Frączkowska, 37 Cardiff, UK nauczycielka angielskiego w tutejszej szkole średniej

Kreowanie baśni z Magdaleną Berny

Patrząc na zdjęcia Magdy Berny mam wrażenie, że moje pisanie tutaj jest w zasadzie zbędne – one mówią same za siebie. A jednak, z ogromnej wdzięczności za to jak Magda wykorzystała nasz czas, za jej i Marysi cierpliwość, serdeczność i za przekazaną wiedzę, rady i zaangażowanie pochylę się przez chwilę, której w zasadzie nie mam (bo już piętrzą się nade mną ‘obowiązki szkolne’ i niewiele snu mi już zostało) nad klawiaturą.

Dlaczego warto jest przyjechać do Złodziejewa na te właśnie warsztaty? Dlatego, że warto jest chociaż przez chwilę spojrzeć na świat oczami Magdy, dlatego, że warto doświadczyć tego, jak szybko znajduje idealne światło (nawet w słoneczne południe!) i miejsce, dlatego, że nie ma w niej żadnej napinki i cierpliwie odpowiada na pytanie, które słyszała już – idę o zakład – milion razy, dlatego, że zdjęcia, które powstały pod jej okiem były cudne już w aparacie, dlatego, że pokazuje bardzo ładne świat kolorów, gdzie wszystko dobrze się ze sobą komponuje, dlatego, że jest szczera i otwarta i że jest spójność między jej zdjęciami i samą Magdą.

Dodatkowo, Złodziejewo to idealne wręcz miejsce do ładnych zdjęć w plenerze i wewnątrz nieprawdopodobnych budynków. Jako wybredny jadacz dodatkowo ‘skażony’ wegetarianizmem, i nauczony rozczarowującym doświadczeniem, zabrałam ze sobą na warsztaty torbę pełną jedzenia. Nie ruszyłam z niej nic. Pyszna opcja wegetariańska zawsze była dostępna – co więcej, mogłam sobie często przebierać w różnościach, tak, że do domu wróciło mnie o jakiś kilogram więcej.

A Marcelinę (która, nota bene, jest wspaniałym fotografem – koniecznie odwieźcie jej stronę, żeby się przekonać, że ja tu nie kadzę) podziwiam za to, że tak dobrze nad wszystkim czuwała, że dbała o nas i – mimo nadmiaru obowiązków- zawsze potrafiła znaleźć dla nas czas.

Komentarze są wyłączone


Karolina Pietura

Karolina, lat 30+ ;) , Koszalin/Londyn,

Warsztaty pt. ” Kreowanie baśni z Magdalena Berny”

Po raz kolejny miałam możliwość odwiedzenia Złodziejewa i uczestniczenia w warsztatach, tym razem pod okiem Magdy Berny.

Wizyta w Złodziejewie jak zwykle okazała się bardzo udana i owocna. Dziękuję wspaniałej grupie szalonych „Rureczek”, prowadzącej Magdzie, trzem PRZECUDOWNYM małym modelkom: Jagódce, Marysi oraz Julci. Dziewczyny stanęły na wysokości zadania zadziwiając nas swoim profesjonalizmem i cierpliwością. Podziękowania oczywiście dla Ciebie Marcelino za całą organizację, za ciepłe słowa!

Dla tych, którzy jeszcze nie mieli okazji zajrzeć do Złodziejewa, dla tych , którzy być może się wahają : to najlepsze, najbardziej uzależniające miejsce w jakim może się znaleźć osoba , która choćby w minimalnym stopniu interesuje się fotografią!

Polecam !!!

Skomentuj


Lukas Kamiński

Lukas Kamiński 36 lat, Dania – Technik, miłośnik fotografii
warsztaty z Andrzejem Frankowskim

Zlodziejewo odwiedziłem już po raz trzeci i muszę powiedzieć ze to nie był ostatni raz.
Warsztaty organizowane przez Marcelinę i prowadzone przez zapraszanych mistrzów są w pełni profesjonalne.
w każdej chwili pobytu odczuwałem magie tego miejsca i choć było to tylko trzy dni miałem wrażenie jak bym tam był trzy tygodnie.
Ogrom wiedzy z jakim się wraca do rzeczywistości sprawia ze postrzegamy inaczej, jesteśmy bardziej wrażliwi na otaczające nas piękno.
Jak zwykle wszystko było dopięte na ostatni guzik od zakwaterowania w stylizowanych pokojach , profesjonalne modelki,prowadzenie przez Andrzeja Frankowskiego do
przepysznej zlodziejewskiej kuchni.
Wszystkim entuzjastom fotografii nie tylko amatorom ale i profesjonalistom serdecznie polecam to magiczne miejsce, ponieważ tych wrażeń nie da się po prostu opisać, to trzeba przeżyć.

Na zakończenie mogę tylko napisać – do zobaczenia następnym razem.

pozdrawiam
Lukas

Skomentuj