Miesięczne archiwum: Kwiecień 2014

Rafał Wojtaszek

Rafał Wojtaszek, 25lat, Radomsko, fotograf.
Warsztaty: fotografia ślubna

Warsztaty w Złodziejewie mogę śmiało polecić każdemu fotografującemu, od początkującego po zaawansowanego fotografa. Sam jadąc na warsztaty miałem już pojęcie i doświadczenie w fotografii ślubnej, jednak było kilka aspektów których chciałem się dowiedzieć i dopracować już te mające gdzieś tam w głowie. Tak też się stało. Wiedza którą zdobyłem na warsztatach dała mi nowe możliwości i spojrzenie na fotografię w tej dziedzinie. Poza ogromną wiedzą jaką można zdobyć w Złodziejewie, warto tam pojechać dla samego miejsca. Bardzo tajemnicze i pięknie wykonane wnętrza. Przepyszne jedzenie! Wspaniali ludzie. Jednak największe wrażenie zrobił na mnie taki rodzinny klimat podczas całego pobytu. Po prostu rewelacja!

Wiem, że jeszcze kiedyś wrócę do Złodziejewa.

Rafał
www.rafalwojtaszek.com

Komentarze są wyłączone


Ewa Śliwa

Ewa Śliwa, 33 lata, Bielsko – Biała, Zajmuje się: Moda ślubna, Stylizacja  ubioru Pary Młodej, Fotografia ślubna , portret , fotografia rodzinna
Warsztaty: Postprodukcja, oraz Zlot
Jeszcze raz bardzo dziękuję Ci za poświęcony czas i możliwość przyjazdu do Zlodziejewa – to była najwspanialsza i cudownie rozwijająca przygoda! Życzliwi ludzie, magiczne miejsce,  profesjonalne, inspirujące modelki w cudownych wnętrzach . Pączki najwspanialsze na świecie…….

Złodziejewskimi szafa – jak paszport do Narni :-) )
Dziękuje i jeszcze raz przepraszam za zamieszanie (…) Najwyraźniej Zalesie zrobiło na mnie w pełni zasłużone OGROMNE wrażenie i stad moje „zakręcenie”
Będę wracać do Zlodziejewa z prawdziwa niekłamana przyjemnością . Mam nadzieje ,ze już wkrótce ……
Pozdrawiam
Ewa
Skomentuj


Marcin Kucharski

Marcin Kucharski, 26 lat, Jawor, Strażak

Warsztaty w Złodziejewie zmieniają zupełnie patrzenie na świat. Bardzo się cieszę, że zmobilizowałem się jechać przez pół Polski i w nich uczestniczyć.

Karol pełen zaangażowania, nie patrząc na porę dnia(i nocy:) przekazywał nam naprawdę mnóstwo bardzo cennych informacji.

Jacek – dzięki niemu szukam cały czas tych „smaczków”:).

Marcelina – wspaniała gospodyni, Dobra Duszyczka :) niesamowicie ciepło nas przyjęła.

Cieszę się, że mogłem poznać tak wiele fantastycznych osób. Każdemu, kto się waha polecam serdecznie.

Skomentuj


Agnieszka Mlicka

Magiczne fasolki na nową drogę życia

Aga Mlicka, 34 lata, Bydgoszcz

Fotograf w sercu „od zawsze”, ale przez ostatnie kilkanaście lat w branży finansowo – ubezpieczeniowej.

Był styczeń – dla mnie czas zmian, przeżywania nagłej żałoby i poczucia straty, nowych postanowień i ogólnego zamętu. W tym roku jak w żadnym innym – ewidentnie COŚ mnie natchnęło i podszepnęło „już czas”. Dotychczas w sprawach własnego życia płynąca bardziej z prądem niż poszukująca  – postanowiłam zrobić w końcu konkretny krok w stronę mojego powołania.

W teraźniejszym świecie bez względu na to, czy wiesz czy nie wiesz czego szukasz początkiem i końcem wszystkiego są Google, a ja – cierpiąca na wieczny brak czasu nie odczuwałam potrzeby stosowania alternatywnych sposobów wyszukiwania informacji. W taki też banalny sposób znalazłam Złodziejewo.

Skomentuj


Szymon Skowroński

Szymon Skowroński, 28 lat, Inowrocław

geolog z zawodu, amator fotograf z wyboru…

Warsztaty fotografii ślubnej

Mijają niespełna 2 tygodnie od powrotu ze Złodziejewa i tak naprawdę nie jestem pewien czy to już odpowiedni moment na napisanie referencji. Nie jestem pewien, gdyż wciąż mam wrażenie jakby nie wszystko się zakończyło… Każdego dnia od powrotu z warsztatów setki myśli przychodzi mi do głowy, punkt po punkcie, zdanie po zdaniu, zdjęcie po zdjęciu układam sobie w głowie, analizuję a potem kolejny raz wracam i od nowa… Niemal każdy z uczestników mówi lub piszę o tym miejscu jako o czymś magicznym – póki się tam nie znajdziesz nie zrozumiesz tego!

WIELE DRÓG – JEDNA PASJA w tym zdaniu zawiera się wszystko co nas łączy i różni. Każdy z nas jest inny, każdy podąża swoją drogą, lecz jeśli czytasz ten tekst to łączy nas jedno PASJA.

Moi drodzy jest wiele rzeczy o których nie będę wspominał: jedzenie, wystrój, wnętrza, zakwaterowanie to wszystko tworzy wspaniałą otoczkę, dopełnienie i jak najbardziej jest wisienką na torcie, lecz nie mogę nie napisać o sprawie najważniejszej. Wartością nadrzędną tego miejsca jesteśmy MY wszyscy – począwszy od organizatorki, prowadzących a kończąc na uczestnikach.

Marcelina – dobra duszyczka tego miejsca, świetna organizatorka, pogodna i uśmiechnięta kobieta

Karol Kalinowski – młody, sympatyczny człowiek to po pierwsze. Po drugie nieprzeciętny znawca swojego fachu, wciąż rozwijający się dążący do perfekcji, dzielący się swoimi umiejętnościami i wiedzą, otwarty na wszelką dyskusję oraz wymianę poglądów.

Jacek Batkowski – osoba z którą i przy której aż chce się pracować. Dostrzega rzeczy, które dla nas na pierwszy „rzut oka” są niezauważalne. Świetny fotograf zwracający uwagę na szczegóły i detale, potrafiący wydobyć piękno… wciąż uśmiechnięty !

Uczestnicy warsztatów – mogę napisać tylko jedno WSPANIALI LUDZIE (nawet ty Asiu ) mam wielką nadzieję że jeszcze kiedyś będzie mi dane spotkać się z wami!!!

P. S.

Podczas pisania troszkę się czułem jak na pierwszej randce albo jakbym pisał list miłosny – chyba miałem motylki w brzuchu. Te warsztaty naprawdę robią coś dziwnego z ludźmi jakby pranie mózgu i otwierają duszę !!!

Skomentuj


Kamil Szaranek

Kamil Szaranek, 34 lata, Zielona Góra
wieloletni sprzedawca sprzętu fotograficznego, fotograf z pasji

Warsztaty: Postprodukcja dla fotografujących

Po wielu miesiącach miesiącach „czajenia się” w końcu zdecydowałem o przyjeździe na warsztaty do Złodziejki….
No i w tym momencie w moim mózgu eksplodowała prawdziwa bomba!
To, co zastałem na miejscu przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Najpierw oczom mym ukazał się piękny pałac i ogromny teren plenerowy. Byłem zachwycony…i tak pozostało. Zakwaterowanie w pokojach jest fantastyczne, posiłki są pyszne…aż żal opuszczać to miejsce, no a warsztaty…
Warsztaty u Złodziejki bardzo mocno zmieniły mój system postrzegania świata, tak bardzo, że wyjechałem stamtąd jako inny człowiek…i niech świadkami tego będą znajomi, którzy mówią mi jak bardzo zmieniły się moje zdjęcia po powrocie ze Złodziejewa.
Wykłady połączone były z ćwiczeniami i prowadzone przez Karola Kalinowskiego – fantastycznego grafika, który daje z siebie 110% normy i wpaja wiedzę nawet „po godzinach” i przekazuje jej na prawdę ogromne ilości,a robi to tak długo, aż wszyscy padają na twarz…czegoś takiego nie spotkałem nigdy i nigdzie!!
Plener zdjęciowy prowadzony w dwóch grupach przez Marcelinę (Złodziejkę) i Karola dał mi bardzo wiele, bo od obojga można było usłyszeć mnóstwo dobrych rad i wskazówek i w końcu zacząłem widzieć, a nie tylko patrzeć.
Wieczory wieńczone były ogniskiem z kiełbaskami i gitarą co stanowiło fantastyczną okazję do integracji grupy.
Ludzie byli świetni – zjechali się z różnych części kraju a nawet spoza Polski. Mieszanka indywidualistów, z którą aż miło było podyskutować i wymienić poglądy i doświadczenia – coś niesamowitego!

Dziękuję Marcelinko, dziękuję Karolu za to, że tyle daliście mi od siebie. Dziękuję także za pyszną kuchnię i piękny pokój.
Wrócę tu na 100% i to nie jeden raz, bo dla mnie te warsztaty to była najlepsza w życiu inwestycja w swój rozwój fotograficzny.

https://www.facebook.com/studiokms?fref=ts

Skomentuj


Joanna Nazir

Joanna Nazir, 32 lata, Puszczykowo
warsztaty: Fotomalarstwo cyfrowe, czyli zaawansowana postprodukcja zdjęć

Szukając warsztatów photoshopa na bardzo dobrym poziomie pomyślałam o Złodziejewie ponieważ słyszałam o tym miejscu wiele pozytywnych opinii od znajomych. Dzisiaj mogę stwierdzić, że to był świetny wybór. Warsztaty były prowadzone przez Karola, który dawał z siebie wszystko żebyśmy wynieśli jak najwięcej z zajęć, ćwiczył z nami nawet poza określonymi godzinami. Czas pomiędzy zajęciami umilało nam przepyszne jedzenie serwowane przez przemiłe Panie. Złodziejewo jest miejscem jedynym w swoim rodzaju, bardzo klimatycznym i niepowtarzalnym. Bardzo się cieszę, że mogłam tam być i na pewno nie było to moje ostatnie spotkanie z tym tajemniczym miejscem. Dziękuję Marcelinie i Karolowi za przeuroczy weekend, z którego wróciłam z wiedzą pozwalającą mi zrobić milowy krok w fotografii.

Joanna Nazir

Skomentuj


Martyna Ciepiela

Martyna Ciepiela, 30 lat, Kraków,
fotograf z pasji, trener z zamiłowania, dziennikarka z przekonania, radosna biurokratka

Wreszcie! Po wielu miesiącach i podejściach, zasięganiu opinii, walką z kilometrami, postanowiłam – jadę do Złodziejewa! Cel był jeden – wyciągnąć od prowadzących jak najwięcej wiadomości. Nie zawiodłam się nawet w najmniejszym calu. Karol – istna kopalnia wiedzy! Człowiek-wulkan z pasją opowiadający o fotografii. Jacek – bezkonkurencyjny w „walce” z żywym organizmem, czyli niezapomniany dzień fotograficzny. Zwrócili mi uwagę na to, co wcześniej było dla mnie niedostrzegalne. Nauczyli widzieć, a nie tylko patrzeć. Otworzyli mi oczy na wiele aspektów fotografii, wydawać by się mogło, że dostępnych do tej pory tylko dla Fotografów przez wielkie F. Dzięki Wam za to! Jeśli dodamy do tego jeszcze cudowną parę młodą (tak, to prawda – takich par młodych nie ma nikt w Polsce), przepiękne wnętrza, sympatyczną atmosferę – wyłania nam się przepiękny obrazek.

Nie mogę jednocześnie nie wspomnieć o grupie – różni ludzie, przeróżne style fotografowania, wybuchowa mieszanka charakterów. Ale…jedna pasja i to jest przepiękne. Mam nadzieję, że z wieloma z Was będzie mi jeszcze dane się spotkać kiedyś:-)

Dziękuję Tobie, Złodziejko, za niezapomniane chwile. Za przemiłą atmosferę. Za wspaniałych zawodowców. Za oryginalne wnętrza. Za cudowną parę młodą. Za ogrom wiedzy, od której nadal buzuje w głowie. Za to, że dałaś mi możliwość nauczenia się, co to znaczy widzieć niezauważalne, uchwycić niemożliwe do uchwycenia.

I za kluski śląskie – dawno tak pysznych nie jadłam;-)

Do wszystkich niezdecydowanych – nie zastanawiajcie się ani chwili dłużej. Warto tam być! Jestem przekonana, że to nie były moje ostatnie warsztaty w Złodziejewie.

Martyna

Skomentuj