Miesięczne archiwum: Marzec 2014

Wojciech Kapuściński

Wojciech Kapuściński, 35 lat, Zamość, nauczyciel, fotograf, animator kultury

Warsztaty fotografii ślubnej

To, że całego tego zamieszania nie da się opisać słowami pisać nie będę – trudno o większy banał… :)
Przyjechałem wcześniej niż mnie o to poproszono, ale ilość przebytych kilometrów zmuszała do założenia większego marginesu na wszelki wypadek. Mimo to Marcelina przywitała mnie tak szybko jak tylko mogła. Pierwsze wrażenie znakomite, a potem było już tylko lepiej.
Powoli pojawiała się grupa – bardzo różni ludzie, różne charaktery, temperamenty, osobowości, ale wspólny mianownik był oczywiście jeden: fotografia!
Pierwszego (i trzeciego) dnia warsztaty prowadził Karol Kalinowski, drugi – zdjęciowy – dzień to zajęcia z Jackiem Batkowskim.
Obaj panowie to profesjonalizm w najczystszej postaci. Dodatkowo kopalnia wiedzy i niesamowita otwartość. Prowadzący dzielili się wiedzą bardzo chętnie, a ogrom informacji jaki przekazywali robił potężne wrażenie!
Zakwaterowanie fantastyczne – cudowne pokoje, przepiękny wystrój.
Kuchnia tak smaczna, że czułem się jak u Mamy czy u Babci!
Modelka – klasa światowa!
Atmosfera wspaniała!
Jednym słowem – jak wygram w lotka, melduję się na każdych warsztatach – nawet jak będą z fotografii post mortem!
SZCZERZE POLECAM!
Wojtek

Skomentuj


Sławomir Śleszyński

Sławomir Śleszyński, prywatny przedsiębiorca, 55 lat, Gdynia

Warsztaty: Postprodukcja z prześwietnym Karolem Kalinowskim, Weekendy z mistrzami: Róża Sampolińska, Andrzej Frankowski, Leszek Kowalski, Iza Urbaniak i zloty, zloty, zloty…. :)

Niemal każdy kto tu przybywa jest oczarowany magią miejsca, Marceliną-twórcą Złodziejewa, atmosferą, modelkami, rozmowami o życiu i fotografii.

Jak wielu z nas byłem na niejednych warsztatach i na niejednych zlotach absolwentów … wracamy, wielu z nas wraca ! Dlaczego ? …bo każdy pobyt tutaj, rozwija fotograficznie,inspiruje,daje kopa i sprawia, że myśli nieustannie krążą wokół fotografii, zaczynamy nią oddychać,myśleć obrazami, światłem.

Jedna z moich koleżanek fotografów, która też już zawitała do Złodziejewa, zachwycając się jedną z fotografii, powiedziała mi niedawno coś takiego: ‘ kurde,super, naprawdę, zresztą nic dziwnego, w Złodziejewie samych mistrzów z ludzi robią (…) oni potrafią człowieka odpowiednio nakierować i później już nie potrzebuje niczyjej pomocy ‘. Trafiła w sedno !

Skomentuj


Marek Ruciński

Marek Ruciński, 55 lat, Toruń

warsztaty fotografii ślubnej

Złodziejewo. Każdy z pasją do fotografii prędzej czy później musi tu trafić. Spędziłem tu raptem trzy dni, a czuję jakbym zbierał wrażenia i inspiracje tygodniami, tyle ich jest. Wykłady i rozmowy o sztuce do późnej nocy przeplatają się z jakże praktycznymi wskazówkami o komercyjnej stronie fotografowania. A przy tym większość czasu spędzona na tym, co lubimy najbardziej, czyli fotografowaniu. Na dodatek wszystko we wspaniałym otoczeniu i niespotykanym klimacie stworzonym przez Marcelinę i całą jej ekipę. Magiczne miejsce.

Marek Ruciński

Skomentuj


Karolina Pietura

Karolina, 32 lata, z Londyn/Koszalin

Warsztaty fotografii ślubnej

Chciałabym się podzielić ze wszystkimi moimi wrażeniami z pierwszych warsztatów w Złodziejewie. O warsztatach czytałam w sieci, oglądałam z zafascynowaniem galerie uczestników, aż któregoś dnia stwierdziłam „…a może by tak samej spróbować?„ Wahałam się długo w obawie, że ja, która nie ma zbyt dużego doświadczenia i „dorobku” fotograficznego może się nie odnaleźć , nie sprawdzić… Gdzieś z tyłu głowy pojawiała się myśl, że może jestem niewystarczająco dobra… że może to za wcześnie… kiedyś chętnie, ale chyba jeszcze nie teraz… Szukałam kontaktu z osobami , które już były w Złodziejewie aby zasięgnąć ich opinii. Nie ukrywam , że mail od Marceliny bardzo pomógł mi w podjęciu ostatecznej decyzji. Kiedy otrzymałam potwierdzenie mailowe że „jadę” ( co nie było takie oczywiste, bo chętnych było multum) to fruwałam ze szczęścia.

Pełna podekscytowania dotarłam do Złodziejewa. I się zaczęło… To miejsce ma tak niesamowitą magię w sobie  że trudno opisać to jakimikolwiek słowami… Moje wrażenie było takie,  jakbym przeniosła się w zupełnie inną rzeczywistość. Cisza, spokój, ciepło oraz pasja, którą się czuje w każdym zakamarku! Nigdy wcześniej nie spotkałam się z czymś tak intensywnym! Tylu ludzi z pasją w jednym miejscu, tyle różnych doświadczeń, spojrzeń na fotografię… takie doświadczenia są w życiu bezcenne!

Prowadzący warsztaty, tj. Karol i Jacek, nie tylko przekazali nam ogrom wiedzy, ale też ukazali inne spojrzenie na fotografię… Niesamowite jest to, że z każdym dniem nasza świadomość oraz pewność siebie wzrastała. To było widać w naszych pracach, chęci dzielenia nimi…

Również muszę wspomnieć o Marcelinie-organizatorce warsztatów. (chociaż słowo organizator mi tu wcale nie pasuje) Marcelina to dobry duch Złodziejewa… niby nieobecna ale zawsze była przy nas. Ciepła, opiekuńcza, mimo że z większością z nas widziała się po raz pierwszy… Cała stworzona atmosfera sprawiała że czuliśmy się jak w domu. Swojsko, smacznie, ciepło, serdecznie… można by tak pisać …i pisać…

Nie sposób też nie wspomnieć o modelach, przecudownych, pięknych , młodych… Dzielnie pozujących przy niezbyt wiosennej pogodzie :)

Z całego serca polecam Złodziejewo! Osoby wahające się serdecznie namawiam na te warsztaty! Nie sposób żałować przyjazdu w to miejsce. Choćby dla samego wzrostu pewności siebie warto! Ja na pewno tam wrócę nie raz. Warto! warto! warto!

Pozdrawiam.

Karola

1 komentarz


Olga Nakielska

Olga Nakielska – mieszkam w Lodzi, mam 38 lat; jestem matka, zona i kochanka fotografii, a zawodowo pracuje w międzynarodowej korporacji jako Project Manager.
Miałam przyjemność być na warsztatach z zaawansowanej obróbki w PS, które prowadził Karol Kalinowski. Pierwszy raz spotkałam się z tym żeby nie było ram czasowych, co za mile rozczarowanie! Karol prowadził zajęcia aż wszyscy nie popadaliśmy :) . Tyle wiedzy na raz już dawno mi nikt nie przekazał i to w tak przystępny sposób! Pytań i odpowiedzi nie było końca, a wszystkiemu towarzyszył wszechudzielający się entuzjazm prowadzącego :) . Karol jest niesamowity, zajęcia prowadzi z pasja, która udziela się innym.
Marcelina natomiast zadbała o cala oprawę i nasze brzuszki. Jedzenie było przepyszne i takie swojsko pachnące :) . Procz tego zorganizowala plener choc wcale go nie bylo w programie warsztatów. Dzięki temu mielismy swoje zdjecia zeby cwiczyc to czego nauczylismy sie na warsztatach. A na koniec jeszcze dostalismy upominki.
Jednym slowem, SWIETNE warsztaty ! Goraco wszystkim polecam
Skomentuj


Czem jest Fotografia Artystyczna? (tekst z 1912 roku)

Rudolf Koppitz "Studium ruchu" Wien 1935, odbitka srebrowożelatynowa

Drodzy Państwo, na naszej stronie niejednokrotnie już poruszałam wątek definiowania fotografii artystycznej oraz przedstawiałam fotografię jako siostrę malarstwa.

Zatem natknąwszy się w swoich zbiorach starej prasy poświęconej sztuce na, według mojej opinii, bardzo ciekawy artykuł, dowodzący, że dyskusje o prawie nazywania fotografii sztuką są udziałem nie tylko współczesnych, postanowiłam artykuł ten przepisać, zilustrować go wybranymi przez siebie fotografiami i z Państwem się nim podzielić.

Zachowałam oryginalną pisownię artykułu (nie są to literówki), mam nadzieję, że lektura tego tekstu będzie dla Was ciekawą wycieczką.

Z nru 13 krakowskiego Tygodnika „Wisła” opatrzonego datą 29 czerwca 1912

Pomiędzy odczuwaniem w sztuce, a tworzeniem, zachodzi ten sam związek, co między życiem, względnie wiedzą jednostki, a produktywnością jej dla ogółu.

1 komentarz


Dorota Tyszka

Dorota Tyszka, Warszawa, 43 lata,

Postprodukcja dla fotografujących z Karol Kalinowski

Witam,dopiero dzisiaj udało mi się znaleźć chwilkę, żeby podziękować za cudownie spędzony czas ze wspaniałymi ludźmi i w uroczym miejscu.

Dla mnie to dopiero początek przygody z fotografią, obróbką i modelkami – to moje pierwsze doświadczenie. Cieszę się, że ta przygoda rozpoczęła się właśnie u Ciebie Marcelinko. Wierzę, że uda mi się wkrótce wrócić do Złodziejewa.

Serdecznie dziękuję za gościnę, wspaniałe jedzenie i piękny pokój.

Pozdrawiam

Dorota Tyszka

p.s. Specjalne podziękowania dla Karola za cierpliwość, jeszcze będzie ze mnie dumny :)

Skomentuj


Magdalena Gross

Magdalena Gross, 44 lata, Warszawa, agencja eventowa

Weekend z Mistrzem – Warsztaty “Zima w Ogniu” – akt w studio z Andrzejem “Fetishem” Frankowskim, 28 lutego – 2 marca

Serdeczne dziękuję. Pasja przywiodła mnie do Złodziejewa, o którym wiele słyszałam. Śledząc stronę warsztatów podziwiałam piękne parkowe otoczenie oraz klimatyczne wnętrza i zawsze myślałam “fajnie byłoby się tam znaleźć i przeżyć podobne jak inni uczestnicy innych warsztatów chwile”, ale… te które przeżyłam są wyłącznie moje i będę je długo pielęgnować. Był to czas  pełen pozytywnych emocji i wzruszeń. Możliwość obserwowania Fetisha przy pracy – z jednej strony spokój i cudowny kontakt z modelką, z drugiej wzrastająca adrenalina, po prawie “bezdech” w momencie strzelania foty. Miejsce urzekło mnie bardzo. Pyszna kuchnia z opcją wegetariańską od ręki.

Dziękuję Marcelina, stworzyłaś bardzo przyjazne do twórczej pracy miejsce.

Skomentuj