Miesięczne archiwum: Listopad 2012

Łukasz Janus

Łukasz Janus – 36 lat, pedagog, przedsiębiorca, pasjonat fotografii

Warsztaty Fotografii Ślubnej

Kolejne warsztaty ” produkcji amatorów ” bez pomysłu na kreatywne
zaszczepienia miłości do piękna, poszukiwania głębi artystycznej duszy
absolwentów, bezproduktywne , sztampowe …. NIC BARDZIEJ MYLNEGO ! :-)

Warsztaty pełne merytorycznej i praktycznej wiedzy, pełne pasji i
miłości do fotografii. Magiczne miejsce , twórcza atmosfera i ludzie
wypełnieni kreacją, pozwalają sięgnąć do zakamarków naszej artystycznej
duszy wydobywając z niej to co istotne, nieodkryte.
Fotografowie, którzy mieli niewątpliwą przyjemność obcowania ze sztuką
w Złodziejewie, sięgają po najwyższe laury w tym kraju i nie tylko. To
jest najlepsza rekomendacja.

Skomentuj


Tu rodzi się magia, tu kształtuje się styl, tu powstają dzieła – Warsztaty Fotografii Artystycznej „Wiele dróg – jedna pasja”

...no a tak genralnie, to chodzi o fotografowanie osób :) i kradzież piękna dusz i ciał ... fot. Tamara Kretowicz-Dobrychłop

Krystian Markiewicz

Fotografowanie świata i ludzi bywa czasem formą zachłannej próby ocalenia ich przed przemijaniem. Zdjęcia to rodzaj zapasowej pamięci, która przetrwa nawet nas samych. Może dlatego my, fotografując, często uprawiamy magię, zaklinamy rzeczywistość, kradniemy chwile, kradniemy emocje –  i z uwagi na ten proceder miejsce naszych warsztatów, które stało się miejscem spotkań twórczych ludzi poszukujących, zostało nazwane (od pseudonimu ich organizatorki Złodziejki – Marceliny Oczkowskiej) Złodziejewem.

Skomentuj


Monika Steltmann

Monika Steltmann – 24 lata, samouk, filozof z wyboru, fotografik z zamiłowania, „mama” dwóch kotów, żona swego męża i pasjonatka aut.

Postprodukcja dla fotografujących

Magiczne miejsce. Inspiracja czai się w każdym zakamarku tego miejsca. Przy pomocy ludzi, w których fotografia tli się żywym ogniem można zdziałać cuda. Nagle czujesz, że to co robisz ma sens. Dydaktycznie wszystko na najwyższym poziomie (nie wspomnę już o klimatycznych pokojach i pysznym jedzonku). Wiele cennych rad. Warsztaty
były bardzo intensywne, a spędzony w przesympatycznym gronie czas bardzo szybko uciekał. Polecam wszystkim bardzo gorąco! I z pewnością będę częściej gościć w Złodziejewie. :)

Skomentuj


Takie warsztaty ślubne tylko w Złodziejewie…

marcin przybylki (2)

Mając już za sobą kilka edycji warsztatów ślubnych chcielibyśmy podzielić się z Wami naszymi wrażeniami i zdać fotorelację, by słowo stało się obrazem i służyło jako dowód jakości naszych szkoleń dla fotografów ślubnych.

Skomentuj


Beata Klepaczewska

Beata Klepaczewska – rocznik 82, mama Piotrusia, właścicielka dwóch kotów, fotografka “okolicznościowa”, specjalista ds. funduszy europejskich, samouk, Gorzowianka

Warsztaty fotografii ślubnej

Fotografią ślubną zajęłam się niedawno. Nie do końca “czułam” jej klimat od pierwszych prób, więc postanowiłam poszukać inspiracji na warsztatach, które będą jednocześnie pewnym oddechem dla mojej spracowanej fotograficznie głowy. Złodziejewo wybrałam zatem nie przypadkiem – miejsce i jego urok, pewna magia i artyzm bardzo mnie nęciły. I mimo tego, że raczej ze mnie rzemieślnik, niż artystka – na warsztatach dostałam odpowiednią dawkę inspiracji. Myślę, że dużą zaletą organizowanych spotkań jest nie tylko miejsce, ale przede wszystkim ludzie – możliwość poznania naprawdę ciekawych, fascynujących osobowości – od wykładowców, poprzez organizatorów, na współuczestnikach kończąc. To były bardzo dobre cztery dni, które pozwoliły mi otworzyć nieco “klapki” w głowie, odświeżyć spojrzenie.
Znalazłam to, czego szukałam, a to chyba najważniejsze na każdych warsztatach Uśmiech Z całego serca polecam i mam nadzieję, że jeszcze kiedyś wrócę.
Skomentuj


Bartek Marek

Bartek M.

32 lata, 3miasto, inżynier automatyk, fotograf pasjonat.

Warsztaty: Twórcze wczasy: „7 fotografów w 7 dni”+ 2 (w bonusie na zakończenie sezonu) :: 22 – 28 września 2012

„Złodzieje dobrych chwil”

Tegoroczny czas wolny zwany urlopem, postanowiłem poświęcić temu co Tygrysy lubią najbardziej, czyli tylko i wyłącznie – zdjęć robienie, pstrykanie i focenie. Wybór padł na najciekawsze moim zdaniem warsztaty jakie udało mi się znaleźć. Od ponad roku obserwowałem, czaiłem się, zastanawiałem czy warto? A rozrastająca się galeria na stronie warsztatów była przedmiotem podziwu i zazdrości.  Pomyślałem, że jest to miejsce, w którym spotkam ludzi pozytywnie wkręconych w fotografię, a inspiracja na nowe pomysły będzie czaiła się za każdym drzewem.

Skomentuj


La Catrina – Danse macabre z Keit 2012

uskujg

Stylizacja w duchu meksykańskiego święta zmarłych stała się już tradycją w twórczości Keit od czasu udziału w międzynarodowym projekcie „La Catrina” Roberto Duran. W Złodziejewie obchodziliśmy je po raz drugi – nawiedzeni, nieumarli i opętani.

Podczas zjazdu „Trzech Wspaniałych”, dla bardzo wyjątkowej grupy zwariowanych złodziejewiczów w rolę tytułowej La Catriny, czyli „The Elegant Skull” wcieliła się Agnieszka Machowska Paranoja.

Skomentuj


Viva nasi!

2.

Kiedy 24 września Złodziejewo nawiedziła Izabela Urbaniak zdradziła mi w sekrecie nieoficjalne wyniki Konkursu Viva! Photo Awards.  Okazało się, że w aż w 2 z 4 kategorii główne nagrody zdobyli Złodziejewscy Prowadzący: w kategorii: reportaż Izabela Urbaniak oraz w kategorii: beauty Wiktor Franko.

2 komentarzy


Złodziejewo – miejsce, którego nie ma na mapie…

IMG_9577ubvjhf-640x632

Jest takie miejsce na ziemi, którego nie ma na mapie… Miejsce pełne zieleni, zwierzątek, gdzie człek odpoczywa w cieniu drzew, słuchając śpiewu ptaków, miejsce, w którym (raczej ;) ) nie ma zawiści, w którym częściej słychać śmiech niż płacz, miejsce w którym pasja wypiera frustrację, w którym pustka została wypełniona emocjami…

7 komentarzy


Dariusz Matejewski

Dariusz Matejewski, 29 lat, Warszawa/Legionowo, informatyk, motocyklista, bokser, tancerz, fotograf amator, pan domu, singiel;)

Warsztaty: Twórcze wczasy: „7 fotografów w 7 dni”+ 2 (w bonusie na zakończenie sezonu) :: 22 – 28 września 2012

Postprodukcja dla fotografujących.

No to krótko;):

Obiektywnie, subiektywnie, okiem amatora i weterana, przez pryzmat oczekiwań oraz wszystkiego tego, co dostałem, a się nie spodziewałem…

Zacznę od tego,  jak wyobrażałem sobie przebieg warsztatów:

Sądziłem, że będziemy, pod okiem fotografa prowadzącego wspólnie stylizować modelkę, kreować atmosferę, tworzyć wyrwany z kontekstu kawałek świata i umieszczać go po kolei w kadrze. Sądziłem, że dostanę gotowe recepty, garść reguł, jak zrobić zdjęcie takie, a jak zrobić zdjęcie śmakie. Na szczęście bardzo się pomyliłem:)

Skomentuj